Restauratorzy wolni od koncesji? - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Restauratorzy wolni od koncesji?

Zabrzańscy przedsiębiorcy, prowadzący restauracje, puby, bary nie będą płacić koncesji za sprzedaż alkoholu spożywanego w ich lokalach. Taki projekt uchwały przygotowała prezydent miasta, Małgorzata Mańka – Szulik. I choć to dopiero projekt, można być prawie pewnym, że większość radnych go poprze. Tak wynika z koalicyjnej arytmetyki.

Darowanie opłaty za 2021 r., w trudnym pandemicznym czasie, na pozór cieszy wszystkich: restauratorów, co oczywiste, władze miejskie, bo deklarują chęć ulżenia popadającym w finansowe tarapaty oraz ich oponentów, walczących o lepszy los lokalnego biznesu. Z tej powszechnej radości, szybko jednak wychodzą różne „ale”.

Zastrzeżenia przedsiębiorców to długa lista żali, z których największy dotyczy ignorowania ich głosu przez miejskie władze. Nie tylko w pandemii. W koronawirusowej rzeczywistości problem zogniskował się jednak jak w soczewce. – Wielokrotnie pytaliśmy w Urzędzie Miejskim, czy nie ma możliwości zwolnienia z opłaty koncesyjnej. Zawsze była odmowa. W końcówce stycznia mieliśmy  już twardy argument na „tak”. Ustawa zapobiegająca negatywnym skutkom sytuacji epidemicznej została znowelizowana, dając samorządom wolną rękę w pobieraniu opłaty. W Bytomiu, miasto zareagowało błyskawicznie i już 28 stycznia zrezygnowało z koncesji za sprzedaż alkoholu spożywanego na miejscu. Poparliśmy nasze prośby tym przykładem. Na próżno. Znów padło „nie”- mówi jeden z zabrzańskich restauratorów.

Co więc się stało, że prezydent Zabrza 3 lutego ogłosiła zmianę kursu? Dla Koalicji Obywatelskiej – Nowe Zabrze odpowiedź jest jasna: dopingujący był jej projekt uchwały w tej sprawie. – Najważniejszy jest los zabrzańskich restauratorów i to, by mogli zachować trochę pieniędzy w wydrenowanej przez pandemię kieszeni. Kto zaproponował zwolnienie z koncesji, to rzecz drugorzędna. Fakt, że byliśmy pierwsi łatwo sprawdzić: nasza propozycja wpłynęła już do biura Rady Miasta i była dyskutowana podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Komunalnej i Rozwoju Miasta – wyjaśnia Agnieszka Rupniewska z klubu radnych KO – Nowe Zabrze.

Głosowanie na przedsesyjnym spotkaniu, podsumowujące dyskusję nad projektem, wiele mówi o motywacji radnych: poparli go opozycyjni samorządowcy, w sumie 11 osób. 3 reprezentantów Skutecznych dla Zabrza oraz niezrzeszony, Sebastian Dziębowski wstrzymali się. Przeciw był tylko przewodniczący komisji, z Prawa i Sprawiedliwości, Ferdynand Reiss. Taki wynik można tłumaczyć na 2 sposoby: tym, którzy nie podnieśli za nim ręki, nie jest obojętny autor uchwały i nie chcą, by była nim Agnieszka Rupniewska. Drugie możliwe wyjaśnienie jest takie, że propozycja prezydent miasta różni się od dyskutowanej w komisji.

Na razie znany jest tylko projekt KO – Nowe Zabrza. Zakłada on całkowite zwolnienie z opłaty koncesyjnej za 2021 r., niezależenie od tego, czy przedsiębiorca rozłożył jej płatność na 3 raty, czy uregulował w całości. Na zabrzańskim rynku gastronomicznym ta druga forma rozliczenia występuje podobno w pojedynczych przepadkach.

Nowelizacja ustawy, dająca samorządom możliwość rezygnacji z koncesji, weszła w życie 26 stycznia. 28 stycznia, w Bytomiu, na specjalnie zwołanej sesji Rady Miasta zwolniono tamtejszą branżę z jej płacenia. Ci, którzy przed tą decyzją wnieśli pierwszą ratę lub uregulowali całość, otrzymają zwrot. – Nasza szybka reakcja to efekt stałego kontaktu z przedsiębiorcami. Wspólnie śledziliśmy zmiany prawne. W szufladzie leżał przygotowany projekt uchwały, obniżający opłatę koncesyjną o 2/3. Nie sądziliśmy, że prezydent Andrzej Duda tak szybko podpisze nowelizację i że będzie szansa na zwolnienie także z pierwszej raty. Gdy to się stało, w projekcie 2/3 zastąpiliśmy 3/3. By uniknąć błędów prawnych, konsultowaliśmy się z władzami Zielonej Góry, pierwszym w Polsce mieście, które zastosowało to rozwiązanie. Wpływy do budżetu miasta z tytułu koncesji wyniosły w 2020 r. 356 tys. zł – mówi rzecznik Urzędu Miejskiego w Bytomiu, Małgorzata Węgiel – Wnuk.

Zabrze, wydając zgodę na sprzedaż i spożywanie alkoholu w lokalach gastronomicznych, zarabia rocznie około 260 tys. zł. Pieniądze, jak wszędzie, przeznaczane są na profilaktykę przeciw uzależnieniom, walkę z nałogami oraz ich negatywnymi skutkami.

Ostatecznie 22 lutego, podczas sesji Rady Miasta pojawią się 2 projekty uchwał, zwalniające z opłaty koncesyjnej: prezydencki i Koalicji Obywatelskiej – Nowe Zabrze.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *