W tę noc nie warto spać! - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

W tę noc nie warto spać!

Na tę noc miłośnicy sztuki i historii czekają cały rok. Noc Muzeów, bo o niej mowa, odbędzie się już jutro, 20 maja. Do zobaczenia w Muzeum Miejskim będzie m.in. arcyciekawa wystawa zdjęć Maxa Steckla i dzbanków firmy Bauscher, a Kopalnia Guido zaprasza na zwiedzanie w zupełnych ciemnościach.

 

Wystawa „MAX STECKEL 1870-1947. FOTOGRAF I WYDAWCA” zostanie otwarta o godz. 18.00 w Galerii Cafe Silesia.

- Urodził się 26 maja 1870 r. we Frankfurcie nad Odrą. Tam ukończył szkołę i uczył się zawodu u miejscowego fotografa Steinla. Kiedy skończył naukę, przyjechał do Królewskiej Huty. Najprawdopodobniej dlatego, że mieszkał tu jego starszy brat, Richard, który też był fotografem. Prowadzili razem atelier przez ok. 10 lat. Steckel bardzo szybko zyskał dobrą opinię jako fotograf, zaczął pracę dla księcia Krafta von Ringen, który na Górnym Śląsku miał huty i kopalnie, a w Tatrach, konkretnie w Jaworzynie Spiskiej zwierzyniec, w którym żyły nie tylko tatrzańskie zwierzęta, ale książę sprowadzał też np. bizony amerykańskie. Z okazji 25-lecia zjednoczenia hut Królewskiej i Laury wydał album, zawierający ok. 40 fotografii, w tym pierwsze jego znane zdjęcia z podziemi – opowiada Piotr Hnatyszyn, kurator wystawy.

- Później zaczął startować w konkursach fotograficznych. Robił też pocztówki z Królewskiej Huty, Katowic, fotografował dzikie zwierzęta. Regularnie dostawał za nie nagrody i medale, choć my znamy go głównie jako fotografa przemysłu. Wybudował przy obecnej ul. Sobieskiego w Chorzowie kamienicę, w której na górze stworzył atelier, gdzie wykonywał też klasyczne portrety, zdjęcia komunijne, ślubne. W 1912 r. przeprowadził się do Katowic. Tam zastała go I wojna światowa. Robił też wtedy zdjęcia np. wymarszu wojsk niemieckich, kwatery głównej w Pszczynie, cesarza i jego gości. Przez jakiś czas przebywał w Budapeszcie, tam zatrudnił się w biurze paszportowym, stąd przepiękne zdjęcia codziennego życia stolicy z tamtego okresu – tłumaczy P. Hnatyszyn.

Jego najbardziej znanym dziełem są „Czarne Djamenty” (1928 r.), teczka, zawierająca 31 fotografii. Zrobił też m.in. zdjęcia do monografii na 300-lecie browarów tyskich, wykonał też fotografie nowego szybu w Kopalni Wujek.

Na początku lat 30. przeprowadził się do Biskupic, tam przy ul. Bytomskiej 107 otworzył atelier. Dom stoi do dziś. W 1934 r. otworzył kolejne, tym razem przy ul. Dworcowej 5. W tym czasie stworzył dużo pocztówek z zabrzańskimi kopalniami. W 1936 r. otworzył atelier w Gliwicach, a stamtąd na przełomie 1941 i 1942 r. przeniósł się do Łosiowa w powiecie brzeskim. Zmarł w radzieckiej strefie okupacyjnej w 1947 r.

- Jego zdjęcia wyróżnia wielka staranność, są przemyślane. Sam projektował aparaty i obiektywy, które były wykonywane na jego zamówienie. Niektóre miały nawet 1,20 m długości. Posługiwał się jeszcze oświetleniem magnezjowym, więc ustawienie jej w takich miejscach, aby uzyskać efekt, jaki uzyskał, wymagało ogromnej pracy. Była też niebezpieczna. Znaleźliśmy notatkę prasową, że raz podpalił niechcący własne atelier. Na szczęście większych strat nie było. Ale w 1909 r. doszło do poważniejszego wypadku na kopalni. Jeden z robotników przygotował mu nabój z magnezją, wybuchł praktycznie w jego rękach. Miał strasznie poparzoną twarz, ponad miesiąc trwała rekonwalescencja. Mamy nawet zdjęcie, jak wyglądał – dodaje pan Piotr.

Na wystawie zobaczyć będzie można łącznie ok. 1 tysiąca jego fotografii ze zbiorów Muzeum Miejskiego w Zabrzu, a także Muzeum Historii Katowic, Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu oraz z kolekcji prywatnych. Na pierwszym piętrze znajdą się zdjęcia przyrody, portretowe, pocztówki, a na dole przemysłu. Do zobaczenia będzie też 16 portretów Steckla na różnych etapach życia.

Wystawie towarzyszyć będą warsztaty i wykłady o historii fotografii.

Natomiast w budynku przy ul. Powstańców  Śląskich 3 od 18.00 można zwiedzać wystawę pięknych i unikatowych dzbanków Bauschera. Od 19.00 do 20.00 po wystawie oprowadzać będą właściciele kolekcji, Beata i Witold Goczołowie. Prócz wystawy, na zwiedzających czekają warsztaty plastyczne oraz prezentacja prawidłowego parzenia herbaty i opowieść o jej historii, którą przedstawi Rafał Przybylok, wielki miłośnik tego napoju, właściciel zabrzańskiej herbaciarni „Czajnik”.

Po raz pierwszy Muzeum Miejskie, we współpracy z zabrzańską Areną oraz Górnikiem, zaprasza na spędzenie Nocy Muzeów w sali pucharowej na stadionie przy ulicy Roosevelta. To wyjątkowe miejsce, w którym zgromadzone są najcenniejsze trofea najbardziej utytułowanego piłkarskiego klubu w Polsce. Puchary za zdobycie mistrzostw Polski oraz Pucharu Polski, pamiątki związane z niezapomnianymi meczami zabrzan z Romą, Manchesterem United, Realem Madryt i innymi wielki drużynami Europy. Będzie można zobaczyć film o historii klubu, zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie i wysłuchać pełną anegdot opowieść o historii klubu. W tym roku mija 60 lat od zdobycia pierwszego mistrzostwa Polski, po które sięgnęli głównie piłkarze pochodzący z Zabrza i okolic. Będzie więc doskonała okazja, by przypomnieć ich często pogmatwane losy. Ponadto, pierwszy pucharowy mecz z Tottenhamem i wizyta w Londynie, dramatyczne mecze z Romą i Manchesterem, premierowy wylot za ocean… Zwiedzanie odbędzie się w 30 osobowych grupach (godz. 19.30, 20.40, 21.50, 23.00). Wymagana będzie wcześniejsza rezerwacja wejść pod nr. tel. 32 777 05 01 lub osobiście w Galerii Café Silesia ul. 3 Maja 6 w Zabrzu do 18.05.2017 r.

Kopalnia Guido zaprasza natomiast w Noc Muzeów na zwiedzanie swoich poziomów w całkowitych ciemnościach. Niestety, wszystkie miejsca są już zajęte. W Parku 12C, naziemnej części kompleksu Sztolnia Królowa Luiza, w godz. 18.00 – 2.00 będzie można w ciemnościach m. in. przejść kamienny labirynt i nadać tajną wiadomość alfabetem Morse’a za pomocą impulsów świetlnych. Również w Parku Techniki Wojskowej przy ul. Mochnackiego, w godz. 18.00 – 2.00, chętni zwiedzą nocą podświetlone pojazdy wojskowe oraz eksponaty militarne. Bilet wstępu w oba miejsca kosztuje 1 zł.

 

Zdjęcia Maxa Steckla, które zostaną zaprezentowane na wystawie w Muzeum Miejskim

 


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud