Na pomoc artystom - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Na pomoc artystom

Zabrzańska Fundacja ARTeria prowadzi projekt, który wesprze młodych, utalentowanych artystycznie ludzi z całej Europy. Również z Zabrza. 

- Podpatrzyłam fajny projekt, który od lat z powodzeniem funkcjonuje w Anglii. Tam istnieje cały system wsparcia dla młodych ludzi, którzy chcą działać w sektorze kultury kreatywnej, zajmować się muzyką, tańcem, teatrem, sztukami plastycznymi. Pomagają im ośrodki, doradcy, mentorzy, są zajęcia i warsztaty. Byłam tam na przykład na fascynujących warsztatach „Jak przestać grać za darmo i zacząć zarabiać na własnej muzyce”. W Polsce nikt tego młodych ludzi nie uczy! Zaczęliśmy zastanawiać się, jak jest w innych krajach. Dobraliśmy partnerów z Wielkiej Brytanii, Włoch, Chorwacji, Hiszpanii i Macedonii. Od razu okazało się, że nie da się przenieść angielskich rozwiązań bezpośrednio do naszych krajów, bo tam jest inna mentalność, inna tradycja. Ale część elementów, jak choćby przedsiębiorczość, można zaadaptować wszędzie – mówi Anna Ochmann, szefowa fundacji ARTeria. – Najpierw w 6 krajach pytaliśmy młodych ludzi, publiczność, NGO, instytucje kultury, firmy prywatne, działające w tym sektorze, instytucje publiczne, czego im brakuje, by móc zaistnieć w sektorze kultury kreatywnej. Teraz na podstawie ich odpowiedzi przygotowujemy raport końcowy. Zaraz potem przechodzimy do drugiego etapu projektu – opracowania sylwetki zakresu działania doradcy (konsultanta, mentora, coacha) w tym sektorze.

Jakie na razie są wnioski w z prowadzonych badań? Najważniejszy to brak wsparcia dla sektora kultury – mówi Wenancjusz Ochmann, właściciel prywatnej szkoły muzycznej Veno’s Studio. – W szkołach są doradcy zawodowi, są też doradcy w PUP, ale nie specjalizują się oni w naszej działce.  Problemem jest też wiedza, jak prowadzić biznes. Ludzie wiedzą, jak założyć firmę, to można zrobić nawet w jeden dzień, ale co dalej? Co się z tym wiąże? U nas są tylko informacje o dotacjach i niskim ZUS-ie na początku prowadzenia firmy, ale to o wiele za mało. Nie ma informacji o specyfice i konkurencyjności tego sektora, nie ma o problemach z pracą albo jej brakiem w istniejących instytucjach kultury. Wyszło nam jasno – w instytucjach kultury rządzą kwestie pozamerytoryczne. Ktoś nawet napisał dowcip, krążący w szkołach muzycznych – by dostać w nich etat, poprzedni nauczyciel musi umrzeć. Osoby uzdolnione artystycznie mają też problem wyceny swoich umiejętności. Polska ma podobne uwarunkowania jak choćby Chorwacja. Ale już Hiszpania jest w całkiem innym miejscu. U nas szczytem marzeń zawodowych jest praca na etacie, tam każdy chciałby być wolnym strzelcem, który realizuje na zlecenia rozmaite projekty.

Co będzie w drugim etapie? Uczestnicy projektu zamierzają stworzyć profil doradcy zawodowego, określić potrzebny zakres jego umiejętności i kompetencji. Finałem projektu ma być opracowanie systemu szkoleniowego dla takich trenerów i certyfikacja. – Liczę, że teraz zgłoszą się kolejne osoby, z nowymi pomysłami, pytaniami, proponowanymi rozwiązaniami – mówi A. Ochmann.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud