Lincz za podejrzenie kradzieży - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Lincz za podejrzenie kradzieży

Cztery osoby pobite, w tym jedna walcząca o życie – to skutek linczu, jaki dokonała dwójka zabrzan na pracownikach, których podejrzewali o kradzież sprzętu budowlanego z ich posesji.

45-latek i jego 24 letni syn wynajęli grupkę osób do prac przy ogrodzeniu. Były to osoby utrzymujące się na ogół z robót dorywczych. Gdy skończyli, właściciel posesji zorientował się, że zniknął sprzęt budowlany, m.in. narzędzia i szlifierka kątowa. Uznał, że najprawdopodobniej ukradli je robotnicy. Sprzęt odzyskał, ale stwierdził jeszcze brak gotówki. Wiedział, że grupa biesiaduje w parku przy ulicy Sikorskiego. Ruszył tam w asyście syna. Mężczyźni byli uzbrojeni w kije i gaz pieprzowy. Doszło do solidnej awantury. W grupie poszkodowanych jest kobieta, ale najbardziej ucierpiał 30-latek, który trafił do szpitala z ciężkim urazem głowy, a jego stan określany jest jako krytyczny. W gronie, któremu 45 i 24-latek „wymierzali” sprawiedliwość jest osoba, która mogła dopuścić się kradzieży, ale skatowany 30-latek, podobnie jak dwójka pozostałych, nie miał z nią nic wspólnego. Agresorzy zostali zatrzymani przez policjantów z III komisariatu. Po przedstawieniu im zarzutów zostali zwolnieni do domu. Są objęci dozorem policyjnym. Grozi im do ośmiu lat więzienia.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud