Kłopoty przy kupnie auta przez internet [PORADA PRAWNA] - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Kłopoty przy kupnie auta przez internet [PORADA PRAWNA]

Miesiąc temu kupiłem używanego fiata od właściciela, osoby prywatnej, która nie prowadzi działalności gospodarczej. Pomimo solennych zapewnień, że auto jest sprawne, nadaje się do użytku i nie wymaga wkładu finansowego, już po dwóch dniach okazało się, iż nie odpala. W stacji diagnostycznej wyszło na jaw, że samochód posiada bardzo wiele wad, o których nie poinformował mnie były właściciel i do tego jest powypadkowe. Ewentualna naprawa będzie kosztowała drożej niż zapłaciłem za samochód. Posiadam zdjęcia z aukcji internetowej, na której sprzedawca oświadczał, że pojazd nie jest powypadkowy. Dzwoniłem do sprzedawcy i chciałem odstąpić od umowy, ale on się nie zgodził. Czy będę miał jakieś szanse w sądzie?

Mecenas Anna Knapczyk – Kick radzi:

Na podstawie podanych przez czytelnika informacji nie można tego jednoznacznie przesądzić. Przede wszystkim zasadą przyjętą w polskim prawie jest, że sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego za wady fizyczne, tj. takie, które zmniejszają wartość rzeczy lub jej użyteczność, jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego albo jeśli rzecz została wydana w stanie niezupełnym (art. 556 § 1 kodeksu cywilnego, zwanego dalej: k.c.). Należy jednak pamiętać, że sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi (o takiej odpowiedzialności tu mówimy), jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy (art. 557 § 1 k.c.) albo jeśli wady powstały po odebraniu przedmiotu sprzedaży, a nie wynikły z przyczyny tkwiącej już poprzednio w rzeczy sprzedanej (art. 559 k.c.). W przedmiotowej sytuacji istnieje duże prawdopodobieństwo, że awaria, która wystąpiła już dwa dni po zakupie, wynika z wad istniejących przed dokonaniem sprzedaży.

Niewykluczone jednak, że w ewentualnym procesie będzie to musiał potwierdzić biegły. Włączane często w praktyce do umów oświadczenia kupującego o wiedzy co do stanu technicznego kupowanego samochodu nie będą mieć zastosowania do wad, które sprzedawca zataił podstępnie, jednak i tę okoliczność trzeba będzie ewentualnie udowadniać.

Czytelnik powinien zawiadomić sprzedawcę o wadzie w ciągu miesiąca od daty jej wykrycia (art. 563 § 1 k.c.). Jeżeli rzecz sprzedana ma wadę, można od umowy odstąpić albo zażądać obniżenia ceny. Jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie, wtedy odstąpienie nie jest możliwe (art. 560 § 1 k.c.). Odstąpienie od umowy jest jednostronną czynnością prawną i nie wymaga zgody drugiej strony.

Odstąpienie od umowy powoduje, że czytelnik będzie musiał samochód zwrócić sprzedawcy, a sprzedawca – kwotę otrzymaną tytułem zapłaty. Jeśli były właściciel fiata nie będzie chciał zwrócić pieniędzy, wtedy konieczne okaże się wniesienie sprawy do sądu. Można również rozważyć dochodzenie od sprzedawcy odszkodowania za koszty będące następstwem zawarcia umowy sprzedaży, gdy czytelnik o wadach nie wiedział (np. koszty przewozu auta, ubezpieczenia itp.) na podstawie art. 566 § 1 k.c.

 


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud