Niekorzystna umowa ze spółdzielnią - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Niekorzystna umowa ze spółdzielnią

Spółdzielnia przydzieliła mi jeden ze swoich pustostanów. Wyremontowałem go i wprowadziłem się do niego z rodziną. Na remont zaciągnąłem kredyt, bank potrącał mi ratę z mojego wynagrodzenia za pracę. Niestety, pensja zmalała o połowę, a bank zajmował całe wynagrodzenia wpływające na konto. Nie starczyło mi na czynsz. Niedawno spółdzielnia wypowiedziała mi umowę najmu. Chciałbym odzyskać chociaż nakłady poniesione na remont, ale w umowie zapisano, że zwrot tych kosztów mi się nie należy. Co robić?

Ekspert radzi

Sytuacja jest trudna i dla czytelnika bardzo krzywdząca. Należy pamiętać, że zgodnie z kodeksem cywilnym strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z okoliczności tej sprawy wynika, iż spółdzielnia postępuje w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego i społeczno gospodarczym przeznaczeniem prawa. Nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

W tej sytuacji nieważnością dotknięta jest część umowy stanowiąca o braku obowiązku zwrotu nakładów. Na zasadzie art. 5 kodeksu cywilnego nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony. Ponadto art. 388 kodeksu cywilnego stanowi o wyzysku, bowiem jeżeli jedna ze stron, wyzyskując przymusowe położenie, niedołęstwo lub niedoświadczenie drugiej strony, w zamian za swoje świadczenie przyjmuje albo zastrzega dla siebie lub dla osoby trzeciej świadczenie, którego wartość w chwili zawarcia umowy przewyższa w rażącym stopniu wartość jej własnego świadczenia, druga strona może żądać zmniejszenia swego świadczenia lub zwiększenia należnego jej świadczenia, a w wypadku gdy jedno i drugie byłoby nadmiernie utrudnione, może ona żądać unieważnienia umowy. Uprawnienia te wygasają z upływem lat dwóch od dnia zawarcia umowy.

W mojej ocenie czytelnik, pomimo niekorzystnych zapisów umowy ze spółdzielnią mieszkaniową, powinien jednak walczyć o zwrot nakładów, które zainwestował, szczególnie że ich wartość wynosi kilkadziesiąt tysięcy złotych.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud