Jungle Bar w środku parku [GALERIA] - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Jungle Bar w środku parku [GALERIA]

Maciej Bartkowiak wygrał konkurs na najlepszy zabrzański biznesplan. Jego pomysł to Jungle Bar w parku przy ul. Matejki, inwestycja, która może ożywić ten zakątek miasta.

Wygrał Pan konkurs pomysłem na bar w parku.

To pomysł nie tylko na lokal gastronomiczny, ale na stworzenie ciekawego miejsca w samym sercu parku. Osią pomysłu jest ciekawa architektura – jak zobaczyłem gotowy projekt, budynek, podzielony na trzy części, z barem i sceną, od początku byłem nim zachwycony. A do tego planuję liczne atrakcje, które będą się działy wokół niego.

Porywa się pan na potężną inwestycję.

Może to tak wygląda, ale budynek będzie prostą lekką konstrukcją, która nie jest tak kosztowna jak tradycyjne budownictwo. Teren, ten wybetonowany plac po prawej stronie patrząc od wjazdu do parku, już wydzierżawiłem od miasta, mam też pozwolenie na budowę. Pozostaje wbić łopaty i rozpocząć budowę.

Pamiętam wcześniejsze przymiarki do inwestycji w tym rejonie. Nigdy się one nie powiodły.

Bo tam trzeba najpierw rozwiązać wiele problemów, na przykład podciągnąć media. Własnymi siłami dociągnąłem prąd, starałem się też namówić miasto na dociągnięcie innych mediów i kompleksowe uzbrojenie działki. Póki co nie ma odzewu, ale po wygranym konkursie może i urzędnicy dostrzegą korzyści w inwestowaniu w tym parku. Samą inwestycję chcę przeprowadzić etapami. Najpierw budynek, a potem pozostałe atrakcje, m.in. boisko do siatkówki plażowej i fajny plac zabaw.

Kiedy prace się rozpoczną?

Zaczniemy budowę w drugiej połowie roku, tak, by od przyszłej majówki obiekt już funkcjonował. Prowadzę z ojcem Bogdanem firmę budowlaną TAMB, będziemy to budować własnymi siłami, więc terminów mogę być w zasadzie pewny.

Jednak będzie to raczej miejsce zarabiające sezonowo, które trzeba będzie utrzymać przez cały rok. Nie boi się Pan tego?

Mam pomysły również na to, co można zrobić tam zimą. Poza tym… znajomy postawił podobny obiekt w Paprocanach, Też jest sezonowy, ale bardzo dobrze interes się rozwija. Liczę, że tu będzie podobnie, choć ze względu na tamtejsze jezioro czy infrastrukturę ciężko te projekty porównywać. Generalnie obserwuję, jak są zagospodarowywane przestrzenie publiczne w innych krajach i staram się inspirować i czerpać z najciekawszych pomysłów. Chciałbym, żeby w Zabrzu również powstawały fajne miejsca, żeby nie trzeba było jeździć na ciekawy plac zabaw do innych śląskich miast. A wprost przeciwnie – marzę, żeby to mieszkańcy innych miast przyjeżdżali do nas. Choćby na fajne klubowe imprezy, które też tam planuję.

Sam pomysł powstał pod kątem konkursu na najlepszy miejski biznesplan?

Nie, wymyśliłem to jakieś 3 lata temu. Chciałem oderwać się od swojej pracy, zrobić coś innego, cos dla miasta. Fajne było w tym również to, że w tym parku, odwiedzanym przez mnóstwo ludzi, niczego nie ma. A w takich wypadkach warto być pierwszym. Na początku pomysł  był banalny – zwykły kontener, leżaki, piwo, klubowa muzyka. Ale mój kolega architekt zaprojektował zupełnie coś innego niż chciałem. I zachwyciłem się tym obiektem. Jestem pewny, że jeśli dobrze do zareklamuję, oddźwięk, nie tylko ze strony mieszkańców Zabrza, będzie potężny.

A te inne działania? Co Pan tam planuje?

Są pomysły na teatrzyki plenerowe dla małych dzieci, coś na wzór teatru Gry i Ludzie z Katowic, gdzie często jeżdżę z dziećmi. Może uda się dogadać z Teatrem Nowym na jakiś mały spektakl? Może stand upy? Występy uczniów ze szkół muzycznych? Na pewno będą rozgrywki sportowe, bo planuję wielofunkcyyjne boisko, koncerty, muzyka klubowa, imprezy okolicznościowe. Możliwości jest mnóstwo.

Ma Pan jakieś doświadczenie w gastronomii?

Mam już rozeznanie w temacie, moja przyczepa gastronomiczna stała przez jakiś czas w parku przy Matejki, wiem, jakie miała obroty, więc wiem też, czego się obecnie spodziewać. Dlatego jestem spokojny. Teraz mamy przyczepę w Parku Chrobrego w Gliwicach, gdzie też trzeba było pokonać upór urzędników. Nie chcieli się zgodzić na działalność w tym miejscu. Na szczęście okazało się, że jedna z działek należy do Politechniki Śląskiej i udało mi się dogadać z uczelnią. Być może uda mi się kolejną przyczepę postawić niebawem w lesie przy Matejki, żeby ludziom już się utrwalało, że coś w tym miejscu jest, że można kupić kawę, zimne napoje, coś do jedzenia.

Wygrana w konkursie na najlepszy biznesplan pomaga w realizacji tej inwestycji? Urzędnicy patrzą łaskawszym okiem?

Tak naprawdę jeszcze tego nie wiem. Zobaczymy, jak będę miał konkretne sprawy do załatwienia w urzędach. Ale uważam, że ich reakcje w konkursie były pozytywne. Ktoś z jury nawet powiedział, że jest to jedyny projekt, który pozostanie realnie w Zabrzu. Działalność nie będzie w internecie, nie będzie jej też można przenieść do innego miasta. Ona, dzięki budynkowi w parku, będzie związana właśnie z Zabrzem, to tu będą się działy rozmaite wydarzenia. I to jest ewidentna korzyść dla miasta z mojego pomysłu.

W konkursie mówił Pan, że obiekt będzie nazywał się Jungle Bar. To aktualna nazwa?

Generalnie była to nazwa robocza, na konkurs, ale spodobała się, więc prawdopodobnie taka zostanie. Przed rozstrzygnięciem nie znałem innych zgłoszonych projektów, usłyszałem o nich dopiero podczas uroczystości. Pamiętam, że byłem zaniepokojony – były fajne pomysły technologiczne, związane z medycyną, na ich tle mój pomysł wydawał się za prosty, szczególnie, że przedstawiono go jako punkt gastronomiczny. A to nie ma być bar, tylko miejsce promieniujące kulturą, dla ludzi aktywnych i ciekawych świata. Wierzę, że takich osób jest w Zabrzu całkiem sporo.

A może będzie to początek kolejnych inwestycji w tym miejscu?

Dlaczego nie? Ja dam swoją cegiełkę, ktoś dołoży kolejną, dzięki temu powstanie może coś fajnego. Chciałbym, żeby docelowo powstało miejsce, w którym będzie można spędzić sympatycznie cały dzień.

I tego Panu życzymy.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud