Każdy biust może wyglądać idealnie - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Każdy biust może wyglądać idealnie

Kto przychodzi do nich pierwszy raz, zostaje przynajmniej na pół godziny. Tyle zajmuje wybranie idealnie dopasowanego biustonosza. Brafitterki i zabrzanki – Dominika Lenartowicz i Joanna Ryducha przekonują, że ten czas nigdy nie jest stracony.

Pewnie będziecie mnie przekonywać, że każdy biust może wyglądać idealnie.

Będziemy

Brafitterka kontra chirurg plastyczny? Nie do końca. Interwencja lekarza rozwiązuje potężne problemy, nie tylko estetyczne, także te, które siedzą w głowach kobiet. Choć i my możemy pomóc w tych drugich. Oczywiście nie zawsze, nie wszystkim.

Ale warto spróbować? Zamiast radykalnych cięć skalpelem rozmowa z brafitterką? Ile można skorygować odpowiednio dobranym biustonoszem?

Jest mnóstwo determinantów wpływających na prawidłowy wybór bielizny, tzn. na taki, który skondycjonuje biust, zapewniając mu zdrowe ułożenie i, co tak samo ważne, odpowiadając na oczekiwania klientek. Mamy trudne do zliczenia, możliwe do osiągnięcia efekty. Od wyglądu naturalnego do seksownego – podniesionego i zebranego biustu. Zdarzają się kobiety zaskoczone, że polecany przez nas biustonosz zamienił ich niewielkie piersi w większe. Niezwykle istotny jest styl życia, szczególnie gdy wybieramy bieliznę na co dzień.

Czyli konkretnie, co? Fakt, że kobieta chodzi szybkim krokiem czy że większość czasu spędza na krześle?

Właśnie to jest istotne. Praca za biurkiem wymaga określonej pozycji ciała. Wybierając prawidłowy biustonosz, dbamy o zdrowie.

O kręgosłup?

Nie tylko. Fiszbiny nie powinny wbijać się w ciało. W klatce piersiowej mamy ważne organy, a wiele biustonoszy ją ugniata, naciska na mostek.

Kondycję kręgosłupa też możemy poprawić odpowiednim biustonoszem? Bywa, że kobiety z dużymi piersiami skarżą się, że ich ciężar powoduje ból. Pewnie dzięki waszym radom da się go uniknąć, zredukować.

Niewiele kobiet wie, że 80 proc. ciężaru biustu ma trzymać pas obwodu biustonosza, tylko reszta zostaje dla ramiączek. Zazwyczaj jest odwrotnie. Panie mają biustonosze za luźne w obwodzie, z za małymi miseczkami, więc ramiączka wżynają się w ciało. Mostek biustonosza też musi leżeć tam, gdzie anatomiczny. To szczególnie istotne w przypadku dużych piersi, na przykład tych wymagających miseczki L.

A propos, rozmiarówka sięga końca alfabetu? Jeszcze nie, ale są firmy, które w swoim asortymencie mają P.

Co o kobiecie mówi miseczka P? Że jest szczupła i ma duży biust?

Że jest P. jak piękna. A tak poważnie to niekoniecznie, że jest szczupła i drobna. Kobiece sylwetki mają wiele kombinacji.

Pań z dużymi rozmiarami miseczek pewnie jest wiele.

Zdecydowanie więcej niż tych z mniejszymi. Niestety, większość o tym nie wie. Kiedy do nas przychodzą są onieśmielone faktem, że ich biust wymaga rozmiaru większego niż D. Wciąż pokutuje przekonanie, że D to i tak duży. Niebagatelną rolę ogrywa przyzwyczajenie. W większości sklepów oznaczenia miseczek kończą się właśnie na D i nie ma nikogo, kto powiedziałby klientkom, że potrzebują większej.

Wystarczającym argumentem za przejściem z rozmiaru D do H lub I powinno być zdrowie. Zwiększa się miseczka, bo zmniejsza się pas obwodu.

A pas obwodu, dzięki temu, że dobrze przylega pod biustem świetnie go podtrzymuje. Ciężar nie spoczywa już na ramiączkach, które wreszcie przestają wbijać się w ciało, uciskać mięśnie, powodując ból. Po kilku tygodniach noszenia prawidłowo dobranego biustonosza, poprawia się samopoczucie. W brafitterskich modelach ramiączka są dość szerokie. Generalnie obowiązuje zasada, że im większa miseczka, tym grubsze ramiączko. Węższych niż 1 cm nie ma. Przed spotkaniem z brafitterką, z ramiączkami jest jeszcze jeden problem – nagminnie są przesuwane w stronę karku. Tymczasem ich prawidłowe położenie nie powinno zmieniać się w stosunku do pozycji, w której łączą się z miseczkami.

Wróćmy jeszcze do stylu życia. O siedzącym wiemy, że wymaga biustonosza troszczącego się o kręgosłup. A ten bardziej aktywny?

Niezłym rozwiązaniem są biustonosze z elastyczną fiszbiną. Albo takie, które w ogóle ich nie mają.

No właśnie! Brafitterki mogą zachwalać egzemplarze bez fiszbin? Sądziłam, że to wbrew waszej sztuce. Miękkie biustonosze, koronkowe, bez fiszbin, o miseczce w kształcie trójkąta są jednak teraz modne.

Koronkowa braletka nie jest na co dzień. To biustonosz zadaniowy, do szybkiego ściągnięcia. Po prostu na randki. Natomiast te bezfiszbinowe, do zwykłego użytku muszą być odpowiednio skonstruowane. Są na przykład bardziej zabudowane i coraz bardziej trendy. Niektóre panie nie mogą nosić fiszbin. I nie chodzi tylko o preferencje, ale o alergie, przebyte operacje. Wreszcie biustonosze bez fiszbin nie oznaczają tylko braletki czy takich, którym blisko do sportowego topu. Poza wygodą, prawidłowym utrzymaniem biustu są piękne.

Co poza stylem życia, oczekiwaniami kobiet jest jeszcze determinantem brafittingu?

Sylwetka.

Można ją skorygować z pomocą biustonosza?

Można, choć nie radykalnie. Działamy raczej w drugą stronę – dobieramy biustonosz do budowy ciała. Inaczej niż u chirurga plastycznego, cudów nie będzie, choć zdarzały się klientki, które dokonaną u nas zmianę tak postrzegały. My zresztą też.

Wowfekty bywają.

Są metamorfozy robiące piorunujące wrażenie.

Proszę o przykład. Dziewczyna z dużym biustem i oczywiście źle dobranym biustonoszem. Jej piersi ciążyły ku dołowi, na oko była widoczna ich asymetria, która wcale nie jest takim rzadkim przypadkiem. Wcześniej rozmawiałyśmy o czynnikach wpływających na wybór biustonoszy. Powiedziałyśmy już o stylu życia, ale oczywiście jest ich znacznie więcej. Uwzględniamy m.in. szerokość żeber, ich wypukłość, budowę klatki piersiowej. Kiedy nasza klientka przymierzyła wybrany przez nas biustonosz, okazało się, że jej biust wcale nie jest nisko osadzony, że jej piersi wcale nie muszą opadać. Asymetria zniknęła.

Co jest teraz modne? Większość waszych biustonoszy jest w klasycznych kolorach – białym, czarnym i beżowym. Gdzie miejsce na szaleństwo?

Znajdzie się, choć najwięcej egzemplarzy jest oczywiście w stonowanych barwach. Dopiero przyzwyczajamy zabrzanki do kupowania bielizny dobranej do ich indywidualnych potrzeb, więc lepiej, by na początek miały biustonosze, które sprawdzą się w wielu sytuacjach, a nie tylko jednej, ekstra. Czarne, białe i beżowe można nosić pod wszystkie ubrania. Czerwone już nie. Fantastycznym kolorem, obecnym u nas, jest granat. Mamy biustonosze, w którym ten kolor łączy się z beżem. Efekt jest piorunujący.

Właściwie dobrany biustonosz, do codziennego użytku też może być zadaniowy.

Oczywiście. Nawet bardzo klasyczny, czarno – beżowy wygląda nieźle i na pewno zrobi wrażenie na randce.

Kupowanie biustonosza wymaga czasu. Ile?

Trzeba zarezerwować sobie około 30 minut. Pół godziny wystarczy na zmierzenie klientki i przymierzenie przez nią kilku modeli. I co najważniejsze, zdążymy nauczyć ją poprawnego przesuwania biustu. Niestety, prawie żadna z kobiet nie opanowała tej sztuki. Tymczasem wykonywanie tego prawidłowo, powoduje, że piersi mogą zwiększyć się o jeden rozmiar w ciągu pół roku. Chodzi o sięganie ręką w okolice łopatki i wkładanie do miseczki wszystkiego, co jest piersią. Stąd to „powiększanie” biustu.

Ile pieniędzy trzeba, by zapewnić piersiom komfort?

Od 100 do 150 zł.

I oczywiście warto je wydać.

Warto. Jeśli do kobiet nie przemawiają argumenty o zdrowiu, trzeba pamiętać, że dobrze podtrzymywana skóra, nawet jeśli jest rozciągnięta z powodu źle dobranego biustonosza, ma szansę się zregenerować i znów wyglądać pięknie.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud