Policja nie pracuje dla statystyk - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Policja nie pracuje dla statystyk

Zabrze jest z roku na rok bezpieczniejsze. Maleje liczba przestępstw, szczególnie tych najbardziej uciążliwych dla mieszkańców. O problemie braku chętnych do pracy w policji, policyjnych statystykach oraz największych zagrożeniach na terenie miasta mówi Marek Nowakowski, komendant miejski zabrzańskiej policji.

* Od kiedy szefuje Pan zabrzańskiej jednostce?

Komendantem w Zabrzu jestem od listopada ubiegłego roku. Wcześniej pracowałem w Gliwicach, byłem tam zastępca komendanta miejskiego; przez dwa lata byłem też komendantem w Piekarach Śląskich.

* Jak wypada Zabrze w policyjnych statystykach?

Policja nie pracuje dla statystyk. Są one ważne, pokazują, w którym miejscu się znajdujemy. Oczywiście każdy chce, by były jak najlepsze, czyli takie, w których poziom przestępczości spada, a wykrywalność rośnie. Ale trzeba pamiętać, że za statystykami stoją konkretne osoby, fizycznie pokrzywdzone ofiary przestępstw. Im bardziej uda się ograniczyć liczbę przestępstw, tym pokrzywdzonych będzie mniej. Jeśli wzrasta wykrywalność, to więcej obywateli jest usatysfakcjonownych – nawet jeśli padli ofiarą przestępstwa, sprawca został ukarany, poniósł odpowiedzialność, a pokrzywdzony otrzymał w ten sposób zadośćuczynienie.

Ogółem w Zabrzu w 2017 roku wszczęto 4670 postępowań, w porównaniu do 2016 roku ta liczba wzrosła o około 600. Skąd to się wzięło? Ze znacznie wyższej niż wcześniej ujawnialności przestępstw gospodarczych i narkotykowych.

* Te statystyki bardziej pomagają czy przeszkadzają w pracy? Przed laty jeden z komisariatów w Zabrzu nie przyjmował części zgłoszeń od mieszkańców, właśnie by nie psuć sobie statystyk.

Policja to instytucja ucząca się. Wyciągamy wnioski ze wszystkich zdarzeń, które nas dotyczą. Dlatego w ostatnich latach podejście do statystyki też się zmieniło, to narzędzie bardziej służy nam do sprawdzania, jak zmienia się struktura przestępczości, jak na to reagować. Dzięki statystykom możemy odpowiednio dyslokować służbę, wysyłać w pewne miejsca i do określonych zadań więcej patroli, możemy mówić policjantom, jakim zdarzeniom przede wszystkim powinni przeciwdziałać. Jeśli w danej kategorii przestępczości jest wzrost, analizujemy to i przeciwdziałamy. Jeśli wiemy na przykład, że na wiosnę jest sporo włamań do ogródków działkowych, już przed sezonem wysyłamy w te miejsca większą liczbę patroli. Zabrze to teren bardzo zurbanizowany, jedno z większych miast na Śląsku. To generuje duży odsetek przestępczości pospolitej – najczęściej są to kradzieże, rozboje, zniszczenia mienia, włamania. To przestępstwa najbardziej uciążliwe dla społeczeństwa, na szczęście od lat udaje nam się ich liczbę ograniczać. Wykrywalność tego rodzaju zdarzeń jest dosyć wysoka i w 2017 roku jeszcze ją poprawiliśmy.

* 5 lat temu w Zabrzu struktura przestępstw była taka: 77% zdarzeń kryminalnych, 10 % – drogowych, 8 % gospodarczych i 3% narkotykowych. Jak jest obecnie?

W 2017 roku przestępstw kryminalnych było 64%, a aż 26 % gospodarczych. Spadek ilości przestępstw kryminalnych to zwykle efekt działań policji. Podobnie zresztą jak wzrost ujawnialności przestępstw gospodarczych. Przestępstwa te mają ukryty charakter, nie widać ich „gołym okiem”, jeśli dochodzi do ich ujawnienia, to jest to najczęściej efekt ciężkiej pracy operacyjnej policjantów. Trudno jest im zapobiegać, raczej wypływają dopiero po czasie. Wzrasta liczba ujawnionych przez policję przestępstw narkotykowych. Obserwujemy taką tendencję społeczną, że młodzi ludzie przechodzą od spożywania alkoholu do spożywania narkotyków. Przyczyn jest wiele, to ciekawość, albo też prosta kalkulacja, z której wychodzi im, że to się bardziej opłaca finansowo. A im więcej jest chętnych na zakup towaru, tym większa liczba sprzedających. W przestępczości narkotykowej skupiamy się na tym, by jak największą ilość towaru „zdjąć” z rynku, bo wtedy mniej trafi do ostatecznego odbiorcy. W zeszłym roku zabezpieczyliśmy ponad 5 kg marihuany, ponad 130 gram amfetaminy i prawie 17 kg dopalaczy. Ta ostatnia liczba najbardziej nas cieszy, bo dopalacze powodują najcięższe dla zdrowia konsekwencje. Na terenie miasta nie ma już punktów, które oficjalnie sprzedają dopalacze. Kiedyś działały one praktycznie bezkarnie, ale potem dzięki współpracy z sanepidem i służbą celną znacznie tę działalność ukróciliśmy. Nie ma już punktów, które pod pozorem na przykład usług ksero oferowały dopalacze w pełnym asortymencie przez całą dobę. Teraz ten handel przeniósł się do internetu.

* Uciążliwe i niebezpieczne dla mieszkańców są przestępstwa drogowe, zwłaszcza pijani kierowcy i potrącenia pieszych, których w ostatnich tygodniach jest sporo.

Potrąceń pieszych mamy rzeczywiście sporo. Powodów jest dużo – przede wszystkim mamy coraz więcej samochodów i są one coraz szybsze. Do tego Zabrze ma w centrum sporo dróg dwupasmowych, de Gaulle’a, 3 Maja, Korfantego, a na nich kierowcom często brakuje wyobraźni – na jednym pasie ktoś przepuszcza pieszego, a na drugim inny kierowca tego nie respektuje. Prowadzimy regularne działania, by temu zapobiec; są to głównie działania represyjne – kontrole i w razie konieczności postępowania mandatowe, bo takie są najbardziej skuteczne, a przypominam, że chodzi o życie i zdrowie mieszkańców Zabrza. Organizujemy też szeroko zakrojone działania profilaktyczne. Aby zapobiegać możliwości wystąpienia wypadków występujemy do uprawnionych podmiotów o stosowanie rozwiązań z zakresu tzw. inżynierii ruchu drogowego  – np. zwężenia jezdni do jednego pasa przed przejściem dla pieszych, doświetlenie przejść, tablice z informacjami o prędkości. Przeciwko pijanym kierowcom z jednej strony prowadzimy szeroką kampanię profilaktyczną, a z drugiej – jeszcze częstsze kontrole. U niektórych kierowców wciąż działa taki mechanizm psychologiczny, że może się uda, może nikt mnie nie zatrzyma. Tymczasem to potężne zagrożenie – kieliszek wypity przez wyruszeniem w drogę może komuś zmarnować całe życie – i sprawcy i jego ofierze.

* Jakie zdarzenie kryminalne z ostatnich miesięcy najbardziej zapadło Panu w pamięć?

Było to wydarzenie z maja tego roku – usiłowanie zabójstwa przy użyciu broni palnej. Sprawcom nie udało się zrealizować zamiaru, zbiegli z miejsca zdarzenia. Zakończyło się to zatrzymaniem ich na ul. Hagera, gdy usiłowali staranować radiowóz i potrącić funkcjonariusza. Policjanci użyli broni palnej, jeden ze sprawców, kierowca, został ranny. Byłem pozytywnie zbudowany tym, jak w takiej trudnej akcji poradzili sobie nasi funkcjonariusze. Widać było, że są dobrze wyszkoleni i sprawni, skutecznie poradzili sobie w zdarzeniu, w którym zagrożone było ich życie i zdrowie. I nie wahali się użyć broni palnej, gdy sprawca usiłował ich staranować.

* Ważna statystyka dla policji to czas reakcji na zdarzenie. 5 lat temu było to 11 minut.

Idea jest taka, by w jak najkrótszym czasie dotrzeć do osoby, która potrzebuje pomocy. W 2017 roku średni czas dotarcia patrolu na miejsce wynosił w Zabrzu 5 minut i 47 sekund. To znacznie mniej niż wojewódzka średnia. Ale traktujemy to zdroworozsądkowo, przecież ten czas nie może spaść do zera. Próg satysfakcji to 7 minut i 25 sekund. Średnia wojewódzka to 7 minut i 19 sekund.

* Ilu mamy w Zabrzu policjantów?

W Zabrzu jest 408 etatów policyjnych. Jeden oddaliśmy do komendy wojewódzkiej do wydziału cyberprzestępczości. Niestety mamy aż 26 wakatów. To już na tyle spora liczba, że chwilami komplikuje pracę komendy.

* Nie ma chętnych do pracy w policji?

Jest duży spadek zainteresowania pracą w policji. Przerabialiśmy to już przed laty – jeśli polepsza się koniunktura gospodarcza, ludzie zarabiają lepiej, firmy sektora prywatnego więcej płacą, to jest odpływ chętnych do pracy w służbach mundurowych. I odwrotnie – gdy jest kryzys, firmy mają kłopoty, to ludzie przychodzą do nas. Zarobki nie są może najwyższe, ale gwarantujemy ciekawy zawód, pewną pracę i stabilizację zawodową.

* Jakie są te zarobki?

Płaca zależy od stanowiska, dodatków, lat pracy itd. Policjant, który przychodzi do służby i jest na kursie podstawowym, dostaje na rękę ok. 1900 zł. W jednostce, po mianowaniu na koleją grupę zaszeregowania, jest to ok. 2800 zł. Reszta zależy od lat pracy i awansu zawodowego. Choć w zeszłym roku były podwyżki uposażeń, a w tym roku podwyżkę otrzymali policjanci na najniższych grupach, w obecnej chwili nie nie jesteśmy specjalnie konkurencyjni na rynku pracy. Co ważne – oprócz podwyżki dostaliśmy też środki na sprzęt i doposażenie.

* W doposażeniu policji pomaga tez miasto.

Samorząd znacząco nas wspiera i finansowo i rzeczowo. Dzięki wsparciu miasta udało się wyremontować budynek komendy, teraz kończymy remont dawnej paszportówki, były remontowane komisariaty. Deklaracja miasta o wsparciu pomaga nam też w uruchomieniu środków z komendy wojewódzkiej. Ostatnio miasto dołożyło jedną trzecią do 3 nowych radiowozów, podobną część dał Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Wojewódzka Komenda Policji. I te hybrydowe radiowozy już jeżdżą po zabrzańskich ulicach, Miałem co do nich pewne obawy, ale sprawdzają się bardzo dobrze. Są tańsze w eksploatacji i proekologiczne .

* A jak układa się współpraca z mieszkańcami?

Na poziomie Zabrza nie prowadzimy badań społecznych, robi je Komenda Główna Policji i z nich wynika, że z roku na rok zaufanie do policji rośnie, a ludzie czują się bezpieczniej w swojej okolicy. Około 72% respondentów deklaruje zaufanie do policji, jesteśmy na 3 miejscu, po straży pożarnej i instytucjach samorządowych. Ale do strażaków nie możemy się porównywać – oni właściwie tylko pomagają, my w założeniu mamy też tę część represyjną. Choć patrząc z perspektywy lat coraz większe znaczenie w działalności policji ma pomoc społeczeństwu, otwarcie na rozmaite problemy społeczne. To uspołecznienie działań policji jest obecnie wiodące w naszych działaniach. Realizujemy to przez spotkania z mieszkańcami, z dziećmi, z młodzieżą, z osobami starszymi. Jesteśmy też otwarci na sygnały społeczne. Funkcjonuje Krajowa mapa zagrożeń bezpieczeństwa, program „Dzielnicowy Bliżej Nas”. Wiele problemów zgłaszają nam radni. Na wszystkie sygnały o problemach mieszkańców staramy się szybko i skutecznie reagować.

 


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud