Rzeczywistość abolicji - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Rzeczywistość abolicji

Wysokość zadłużenia najemców mieszkań komunalnych, administrowanych przez Jednostkę Gospodarki Nieruchomościami jest ogromna. W 2017 r. ich zaległości czynszowe wynosiły prawie 70 mln zł. By je zredukować, ogłoszono już dwie abolicje. Są też inne możliwości wyjścia z finansowego dołka, oferowane lokatorom. Nieopłacone rachunki są do odpracowania, rozłożenia na raty, a mniej zamożnym przysługują dodatki mieszkaniowe i energetyczne oraz szansa na przekwalifikowanie mieszkania z komunalnego na socjalne.

70 – milionowy dług zabrzan nie powstał w ciągu kilku lat, ma swoją dłuższą historię. Ponad 32 mln zł kłopotliwego spadku Jednostka Gospodarki Nieruchomościami przejęła w chwili powstania, od poprzedniego zarządcy. By choć w części wyprostować tę sytuację, w 2016 r. ogłoszono dwie edycje abolicji. Zasady były proste.  Należało spłacić 20 proc. długu od razu lub w pięciu ratach, w określonym terminie, a później, by zasłużyć na umorzenie 80 proc. zobowiązań trzeba było regularnie płacić bieżące zobowiązania. Pierwsze wnioski o abolicję przyjmowano od 21 marca do 30 czerwca 2016 r. Umowę podpisało wówczas 768 osób. Zgodnie z zawartymi porozumieniami dłużnicy mieli wpłacić do kasy JGN 1,3 mln zł. Na początku stycznia 2017 r. uregulowano prawie 1 mln zł długu. W drugiej edycji, ogłoszonej od 1 października do 31 grudnia 2016 r. na abolicję zdecydowało się 537 najemców. Wtedy do zapłaty było 1,9 mln zł. Do końca stycznia 2018 r. z tej kwoty oddano 1,1 mln zł. W obydwu edycjach część zadeklarowanych osób nie sprostała jednak warunkom umowy. – W porównaniu do okolicznych miast, których władze również zdecydowały się na znaczącą redukcję długów Zabrze i tak wypada dobrze. Nasi lokatorzy rzetelniej podchodzą do swoich zobowiązań. Oczywiście, w zestawieniu z wysokością ogólnych zaległości – prawie 70 mln zł – pieniądze, które wpłynęły do naszej kasy po abolicji są niewielkie. Z drugiej strony, cieszy nas, że są, bo być może bez tego specjalnego rozwiązania nie odzyskalibyśmy ich. Niezrealizowana umowa abolicyjna nie doprowadziła na razie do żadnego postępowania eksmisyjnego, bo wciąż trwa ich rozliczanie. W 2017 roku uzyskaliśmy natomiast w sądzie 90 nakazów opuszczenia mieszkań. Zawsze rozważanie podchodzimy do stosowania radykalnych rozwiązań. W JGN powstało Centrum Wsparcia Lokatora. Każdy kto umówi się tam na spotkanie jest traktowany indywidualnie. Proponujemy najkorzystniejsze rozwiązania, m.in. informujemy i pomagamy w rozpoczęciu formalności związanych z uzyskaniem dodatków mieszkaniowych i energetycznych, przekształceniem lokalu z komunalnego w socjalny. Niestety, wciąż najmniej popularną formą zmniejszania długu czynszowego jest jego odpracowywanie. W 2017 r. zdecydowało się na to 46 najemców, najwięcej w ciągu 6 lat. Ale to i tak niewiele. Nasza stawka to najniższa stawka godzinowa obowiązująca w kraju. Nie trzeba mieć natomiast specjalnych kwalifikacji, by podjąć wskazaną przez nas pracę. Wśród osób, które się nią zdecydowały jest lokator, który zmniejszył w ten sposób swoje zadłużenie o kilkadziesiąt tysięcy złotych – wyjaśnia Aleksandra Rudawska, zastępca dyrektor JGN.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud