Film o siostrze Bernadetcie - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Film o siostrze Bernadetcie

Takiego epilogu niechlubnej historii siostry Bernadetty, wieloletniej dyrektorki ośrodka wychowawczego boromeuszek, wyróżnionej nagrodą świętego Kamila, później skazanej za znęcanie się nad podopiecznymi, spodziewało się pewnie niewielu. A przecież to, co działo się za zamkniętymi drzwiami placówki to materiał na wstrząsający film. I właśnie taki chce zrobić Borys Lankosz.

Do głównej roli przymierzana jest Agata Buzek – równie drobna, o wyglądzie równie łagodnym jak ten zakonnicy z Zabrza. Scenariusz napisała Justyna Kopińska, autorka reportażu, a później książki „Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?”, reżyserem jest twórca „Rewersu”, uznanego w 2009 roku za najlepszy na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Za rolę w nim również Agata Buzek otrzymała Złotego Lwa. W Zabrzu sprawa haniebnych praktyk w ośrodku przy ulicy Wolności stała się publicznym tematem z chwilą rozpoczęcia procesu Agnieszki F., a w zakonie siostry Bernadetty. O przemocy fizycznej, psychicznej oraz przyzwoleniu na gwałty, za zamkniętymi drzwiami Sądu Rejonowego w Zabrzu opowiadali jego dawni wychowankowie. Wśród tych, którzy swoimi wspomnieniami dzieli się na sądowym korytarzu był m.in. Paweł. Dziś walczący ze zgromadzeniem boromeuszek o milionowe zadośćuczynienie, wtedy tak mówił o dzieciństwie, pod opieką zakonnic: – Pierwszy raz zostałem zgwałcony w wieku 6 lat. Robili to chłopcy, z którymi dzieliłem pokój. Inni, wyznaczeni przez siostry bili pozostałych. Paweł do ośrodka trafił z siostrą. Pamiętał, że przykuwano ją do kaloryfera, że stanął w jej obronie i pamięta to, co go za to spotkało. Po 8 latach u boromeuszek postanowił odebrać sobie życie. Uratowali go lekarze. Siostra Bernadetta, po przeciągającej się batalii sądowej, w 2014 roku wreszcie trafiła za kratkami, spędziła tam 2 lata. I wydawało się, że taki będzie koniec tej historii. Teraz jej zgromadzenie zakonne nie chce zrekompensować Pawłowi krzywd doznanych w dzieciństwie. W rozmowie z Nowinami Zabrzańskimi mężczyzna mówił, że dla niego zakonnica jest uosobieniem zła. Dla innych drobna, spokojna kobieta była natomiast przykładem do naśladowania. W 2003 roku uhonorowano ją nagrodą św. Kamila, przyznawaną osobom działającym na rzecz Zabrza i jego mieszkańców. W przypadku siostry Bernadetty kapituła doceniła m.in. jej oddanie dzieciom. Okrucieństwo zakonnic ujrzało światło dzienne w 2006 roku, za sprawą innego dramatu: morderstwa 8-letniego Mateusza Domaradzkiego, w Rybniku. Zbrodni dokonało dwóch mężczyzn. Jeden z nich był wychowankiem zabrzańskiego ośrodka. Opowiedział śledczym o swoim dzieciństwie u boromeuszek. I tak, w 2007 roku ruszył proces przed sądem w Zabrzu. Dopiero, bo głosów osób zaniepokojonych tym, co działo się w domu przy ulicy Wolności wcześniej nie brakowało. Ciekawe, czy film spróbuje wyjaśnić, dlaczego je zignorowano…


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud