System został uszczelniony - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

System został uszczelniony

Dzieci uprawnionych do korzystania z programu 500+ jest teraz w Zabrzu mniej. Być może to tendencja chwilowa, a być może taka, która ma szansę utrzymać się dużej. Zdaniem urzędników powody tej sytuacji mogą być dwa: lepsze warunki na rynku pracy oraz uszczelniony system przydzielenia świadczeń.

- Jest jedna zasadnicza zmiana wprowadzona na wzór praktyki stosowanej od lat w świadczeniach rodzinnych. Dzieci z niepełnych rodzin, które otrzymają 500+, muszą mieć przyznane alimenty. Powód tej modyfikacji, wprowadzonej w październiku 2017 r. wydaje się oczywisty. Chodziło o wyeliminowanie sytuacji, w których rodzice żyją w nieformalnych związkach i tworzą wspólne gospodarstwo domowe. Zdarzało się, że po świadczenie dla pierwszego dziecka zgłaszały się matki, utrzymujące, że samotnie wychowują potomstwo. Ich dochód, z tego powodu, dawał prawo do 500 + także najstarszemu. Teraz, jeśli rodzeństwo nie ma uregulowanych spraw alimentacyjnych, żadnemu nie przysługuje prawo do comiesięcznej wypłaty 500 zł – wyjaśnia Przemysław Andrysiak, kierownik działu świadczeń rodzinnych w Zabrzańskim Centrum Świadczeń Rodzinnych. Kolejna zmiana też ma ukrócić próby wyłudzania zasiłków z programu 500+, choć żaden  urzędnik nie przyzna tego oficjalnie. Dziś ktoś, kto został zwolniony z pracy i zatrudniony w ciągu 3 miesięcy przez tego samego pracodawcę, ale na gorszych warunkach, czyli zwykle za najniższą krajową pensję nic nie wskóra. Nie dostanie zasiłku na pierwsze dziecko ze względu zmniejszenie rodzinnego budżetu. Teraz kryterium dochodowe, które uprawnia do korzystania z programu najstarsze dziecko to 800 zł na członka rodziny. Ustawodawca stwierdził, że skala zjawiska – zwolnień z pracy i szybkich, ponownych przyjęć przez te same firmy jest tak duża, że należy wyeliminować z programu potomstwo osób zatrudnianych od nowa na gorszych warunkach. W domyśle mechanizm tych działań mógł poszerzać szarą strefę – pracownik brał najniższą krajową pensję, a resztę wypłaty, tej przed zwolnieniem, dostawał pod stołem. Korzystali wszyscy – przedsiębiorcy, zmniejszając koszty zatrudnienia i pracownicy, poza wynagrodzeniem otrzymujący także 500 zł na pierwsze dziecko. Od początku funkcjonowania programu, czyli od kwietnia 2016 r. w naszym mieście wypłacano średnio, co miesiąc po 7 mln zł. Od kwietnia do września 2016 roku 500 zł świadczenie przysługiwało 13 877 młodym zabrzanom, w tym samym okresie 2017 r. 14 710. Poza wcześniej wspomnianymi zmianami, wprowadzonymi, by lepiej realizować intencję ustawodawcy, jest jedna, wyczekiwana przez urzędników. – Mamy nadzieję, że Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej uwzględni sugestie wielu placówek samorządowych, w tym nasze, by wydłużyć okres corocznego weryfikowania beneficjentów 500 +. Nam udało się ostatnio dotrzymać wyznaczonego terminu, ale były miasta w Polsce, którym to się nie powiodło. W sierpniu nawał zajęć jest ogromny. Pracujemy w weekendy, bo musimy sprawdzić 10 tys. wniosków z programu 500+ oraz kilka tysięcy innych, dotyczących świadczeń rodzinnych, alimentacyjnych. Mamy na to tylko niespełna 2 miesiące – wyjaśnia Przemysław Andrysiak.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud