Woda może być dużo tańsza? Za mało konkretów - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Woda może być dużo tańsza? Za mało konkretów

Pomysł Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów na obniżenie ceny wody o 30 proc. dla mieszkańców Metropolii, czyli tych z 41 gmin jest prosty. Zarząd firmy, wspierany głosem marszałka województwa, Wojciecha Saługi mówi tak: „kupujcie u nas, a będzie taniej”.

Przy okazji padają też argumenty, przemawiające bardziej do uczuć niż kieszeni samorządowców. Co na tę propozycję odpowiadają w Zabrzu? Że jest zbyt mało konkretna, by o niej dyskutować. - W Metropolii powstał zespół roboczy, mający zająć się ewentualną konsolidacją rynku wody. Na razie żadne wiążące deklaracje nie padły. Moim zdaniem, rozmowę w tej sprawie należałoby zacząć nie od ceny wody i jej ewentualnej obniżki, ale od bezpieczeństwa jej dostaw oraz wszystkich kosztów z tym związanych. Choć jesteśmy spółką działającą w oparciu o przepisy prawa handlowego, to jednocześnie realizujemy zadania nałożone na gminę. Należy do nich m.in. zapewnienie mieszkańcom dostaw. 55 proc. naszego, zabrzańskiego zapotrzebowania na wodę, w całości to około 7 mln m sześć., pokrywamy z własnych ujęć, resztę kupujemy w GPW. Dywersyfikacja dostawców to najlepszy sposób na ograniczenie ryzyka  zakłóceń w dostawach, a obecne proporcje 55 proc.: 45 proc. są optymalne – tłumaczy Piotr Niemiec, prezes Zabrzańskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Propozycja GPW, poddana pod rozwagę samorządowców z Górnośląsko – Zagłębiowskiej Metropolii  wydaje się atrakcyjna, a nawet najatrakcyjniejsza, bo co lepszego może spotkać mieszkańców niż tańsza woda, za którą płacą wszyscy i na cenę której utyskują wszyscy? Ale nie tylko ten argument został podniesiony. Pojawił się inny, odwołujący się do poczucia solidarności 41 samorządów. Bo skoro w GPW zostanie niewiele gmin, to ceny wody będą musiały dla nich tam wzrosnąć. - Oczywiście każdy chciałby płacić mniej za wodę, tak samo jak każdy chciałby być piękny, młody i bogaty. Marża ZPWiK wynosi obecnie 0,5 proc. Nie jesteśmy firmą powołaną do tego, by zarabiać, ale by realizować strategię gminy w zakresie zbiorowego zaopatrzenia w wodę i odbioru ścieków komunalnych. Warto podkreślić nieustannie realizowane przez nas zadania inwestycyjne, np. projekt poprawy gospodarki wodnościekowej za prawie 800 mln zł, modernizacja Oczyszczalni Mikulczyce za ok. 30 mln zł.  Skanalizowanie Zabrza wynosi obecnie ponad 99 proc., a to znaczy, że każdemu, na zurbanizowanym terenie oferujemy przyłączenie do sieci. Dzięki temu przyciągamy przedsiębiorców, którzy w innych miastach nie mają podobnych warunków do uruchomienia firmy.  Niestety, to kosztuje. Dbałość  o środowisko naturalne też obciąża nas kosztami inwestycyjnymi i eksploatacyjnymi. Krótko rzecz ujmując, GPW i ZPWiK działają w nieprzystających do siebie rzeczywistościach. To pierwsze w warunkach rynkowych, my realizując zadanie własne gminy, zgodnie z Ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w  wodę, dbając w ten sposób o mieszkańców i rozwój Zabrza – wyjaśnia Piotr Niemiec. Choć propozycja konsolidacji rynku wody w Metropolii daleka jest jeszcze od realizacji, to już widać, że znalezienie kompromisu będzie trudne. Różnice interesów są widoczne gołym okiem – 14 z 41 gmin, w tym Zabrze, tylko uzupełnia swoje zapotrzebowanie zakupami w GPW, 3 korzystają wyłącznie z własnych ujęć. A poza tym jest jeszcze interes GPW. Więcej klientów oznacza dla firmy więcej pieniędzy.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud