KKS - jak fenix z popiołów - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

KKS – jak fenix z popiołów

Kobiecy Klub Sportowy Zabrze kończy rok 2017 w dobrych nastrojach i z nadzieją na dalsze sukces. Klub wiosną  sezonu 2016/2017 odbił się od dna i odrodził niczym feniks z popiołów, a jesienią nowego sezonu rozgrywek podtrzymał tę dobrą passę. Zmagania w rundzie jesiennej sezonu 2017/2018 zabrzanki zakończyły na 3. miejscu. Sukces ten zawdzięczają 7 wygranym, 2 remisom i zaledwie jednej porażce z obecnym liderem II ligi śląskiej- ROW-em Rybnik. Na swoim koncie KKS  Zabrze zgromadził dorobek 23 punktów, tracąc tym samym do lidera 4 oczka, jednakże piłkarkom z Rybnika zostało do rozegrania jeszcze jedno zaległe spotkanie z drużyną z Legnicy. Zabrzański klub bardzo dobrze rozpoczął nowy sezon. Po obozie przygotowawczym, który piłkarki przepracowały w Ujsołach, zawodniczki zdeterminowane ruszyły do walki o każdy ligowy punkt.

Inauguracja sezonu odbyła się na własnym terenie. Na stadionie Sparty Zabrze w Mikulczycach, gdzie zwykły grywać zabrzańskie piłkarki, rozegrany został mecz z drużyną SWD Wodzisław Śląski. „Horror z happy endem” – tytuł, pod którym ukazała się relacja z tego spotkania idealnie oddaje to, co działo się wówczas na boisku. W 67 minucie spotkania wynik teoretycznie przesądzony- 3:1 na korzyść gości… a jednak! Piłkarki KKS-u nie raz udowadniały, że nie ma dla nich sytuacji bez wyjścia. W zaledwie 5 minut gospodynie zdołały wyrównać wynik, by następnie przypieczętować swoją przewagę tuż przed ostatnim gwizdkiem i tym samym ostatecznie osiągnąć zwycięstwo z wynikiem 4:3. Przed przystąpieniem do zmagań w rundzie wiosennej zawodniczki, sztab szkoleniowy jak i kibiców niezmiernie cieszy fakt, iż zabrzanki wciąż depczą po piętach, plasującym się na drugiej pozycji zawodniczkom z Bielska-Białej. Co więcej, warto nadmienić, że piłkarki z Zabrza właśnie z nimi podzieliły się punktami po remisie 2:2 wywalczonym na wyjeździe. Choć mogłoby się wydawać, że jeden punkt, jak jedna jaskółka- wiosny nie czyni, to przypominamy, że zabrzanki ponownie pokazały swój sportowy charakter, doprowadzając do remisu, wychodząc z opresji przy wyniku 0:2 dla Bielska. Do zatrzymania passy wygranych i remisu z drużyną z Bielska doszło dopiero w Rybniku, kiedy to KKS Zabrze aż 5 razy wyciągał piłkę z własnej siatki. Choć na głowy zabrzanek został wylany przysłowiowy kubeł zimnej wody, to wyszło im to tylko na dobre. Piłkarki KKS-u szybko zapomniały o porażce i po przerwie zaplanowanej na kadry, dzielnie stawiały czoła kolejnym przeciwnikom, wygrywając kolejne spotkania. Niesmak pozostał w zabrzańskim zespole po odwiedzinach w Żywcu. Kobiecy Klub Sportowy zremisował wówczas 1:1 z tamtejszym Mitechem, choć piłkarki z Zabrza nie raz szturmowały bramkę przeciwniczek. Te małe podwinięcie nogi klubu z Zabrza okazało się jednak mieć ogromny wpływ na końcowy wygląd tabeli. Wygrana z Żywcem pozwoliłaby bowiem zabrzankom znaleźć się na pozycji wice-lidera po rundzie jesiennej, z przewagą punktu nad drużyną z Bielska. Podsumowując rundę jesienną jednym słowem śmiało mogę powiedzieć, że była udana- mówi Agnieszka Pluskota, trener KKS Zabrze i dodaje: Wiele spotkań, które przyszło nam rozegrać obfitowało w ogrom emocji, które trzymały w napięciu do ostatnich minut meczu. Bardzo cieszy mnie postawa zawodniczek. Nawet gdy zdarzały nam się słabsze momenty w spotkaniach dziewczyny nie poddawały się, pokazywały charakter. Naszym najmocniejszym atutem była atmosfera zespołu. Mimo kilku nowych piłkarek w kadrze wszystkie czuły się częścią zespołu, częścią piłkarskiej rodziny. Szkoda straconych punktów z zespołem Mitech-u Żywiec oraz ROW-em Rybnik, który jest obecnym liderem tabeli. Stworzyła się realna szansa na powalczenie o zagranie od przyszłego sezonu w  wyższej klasie rozgrywkowej. Będzie to jednak głównie zależało od przepracowania okresu przygotowawczego. Budujące jest również, że juniorki młodsze zdobywają doświadczenie rozgrywając spotkania ligowe ze swoimi rówieśniczkami. Wierzę, że to zaowocuje i nie jedną zawodniczkę zobaczymy na drugoligowych boiskach. Nasze najmłodsze szkraby szlifują swoje umiejętności w turniejach, fantastycznie się przy nich bawią i czerpią dużo radości.

Zagłębiając się w tabelę i dokonując jej wnikliwszej analizy na uwagę zasługuje, niezwykle cieszący naszych wiernych kibiców fakt, mianowicie Kobiecy Klub Sportowy Zabrze zwycięsko wyszedł ze wszystkich pięciu spotkań rozgrywanych na własnym terenie. Na stadionie Sparty Zabrze padło aż 15 bramek z 22 strzelonych w tej rundzie przez zabrzanki. Na wyjazdach zabrzański klub notuje niestety minusowy bilans bramkowy w stosunku 7:9. Domowe spotkania prezentują dorobek bramkowy znacznie lepiej- 15 strzelonych do 5 straconych goli w tej rundzie, co w rezultacie daje ostateczny bilans równy 22:14. Jest to przedostatni dodatni bilans bramkowy z pośród 11 drużyn biorących udział w rozgrywkach i choć może nie jest on tak imponujący jak w przypadku lidera (45:6), to wskazuje na pewien interesujący fakt. Piłkarki z Zabrza strzelają średnio 2 bramki na mecz i choć nie jest to wiele, to ich gole są na wagę złota i przesądziły o zwycięstwie w niejednym starciu. Do Świąt Bożego Narodzenia piłkarki KKS-u trenować będą na hali, by później udać się na zasłużony odpoczynek. Treningi wznowią zaraz po Nowym Roku, a okres przygotowawczy spędzą w Beskidzie Żywieckim. Swoją formę zabrzanki będą szlifować do marca, by następnie przystąpić do dalszych piłkarskich zmagań w drodze po awans.

Tekst: Andrzej Englisz


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud