PGNiG Superliga: NMC Górnik Zabrze - Gwardia Opole 32:25 (14:14). Zabrzanie wygrali dziesiąty mecz z rzędu! [GALERIA] - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

PGNiG Superliga: NMC Górnik Zabrze – Gwardia Opole 32:25 (14:14). Zabrzanie wygrali dziesiąty mecz z rzędu! [GALERIA]

Zabrzanie pokonali rywali mimo osłabienia – w meczu nie mógł wystąpić: Łukasz Gogola, jak i Hubert Kornecki oraz Patryk Gluch. Gwardia zagrała bez swojego lidera Przemysława Zadury. [Fot. P. Pyrlik]

Prowadzenie na początku spotkania objęli goście, a bramkę zdobył Karol Siwak. Po chwili kontrę wykończył Wiktor Kawka. Pierwszą bramkę dla gospodarzy zdobył Ignacy Bąk, ale w powrocie do obrony zaliczył dwuminutową karę. Gwardziści wypracowali przewagę 3:1, ale po akcjach skrzydłowych, Tomczaka i Buszkowa, udało się wywalczyć remis.

Trójkolorowi wzmocnili obronę, dzięki czemu rozgrywający Gwardii nie  byli w stanie przedrzeć się do bramki. Opolska obrona nie była jednak słabsza. Zabrzanie popełniali błędy podań, co bezwzględnie wykorzystywali goście. Szczęśliwie jednak kolejną bramkę zdobył Marek Daćko (8:3) po tym, jak najpierw Michał Adamuszek przerwał podanie do kontry opolan, Rafał Gliński przechwycił piłkę i podał ją właśnie Daćce. Tego było za dużo dla trenera Kuptela, który poprosił o czas. Instrukcje przyniosły skutek, bo po chwili Galię pokonał Mateusz Jankowski. Moment później trafił kolejny raz, a szóstą bramkę zdobył Kamil Mokrzki. Spotkanie zamieniło się w pojedynek bramkarzy. Doskonale spisywał się “Galicz”, ale również Adam Malcher, którzy odbijał kolejne próby gospodarzy. Galia miał podwójnie trudne zadanie, bo regularnie biegał pomiędzy bramką a ławką, by wpuścić do ataku siódmego zawodnika. W ataku lepsi jednak byli Gwardziści, którzy zaczęli minimalizować przewagę do 11:10 w 26. minucie. Malcher odbił między innymi karnego i dobitkę Bartka Tomczaka, a bezwzględnie karał Trójkolorowych Wiktor Kawka.Ostatecznie oba zespoły zakończyły pierwszą połowę remisem 14:14.

Druga połowa to już koncertowa gra zabrzan, którzy na 13 minut przed końcem prowadzili 29:22. Największa w tym zasługa superszybkiego Jana Czuwary, ale także dobrej gry z kołem. Ostatecznie gospodarze wygrali dziesiąty mecz z rzędu, i to aż siedmioma trafieniami!

 

NMC Górnik Zabrze – Gwardia Opole 32:25 (14:14)

NMC Górnik: Kornecki, Galia – Daćko 7, Tomczak 2, Gromyko, Sluijters 4, Czuwara 5, Pawelec, Buszkow 5, Tatarincew 3, Gliński, Bąk 4, Sićko, Adamuszek 2. Trener: Rastislav Trtik

Kary: 8 minut (Daćko, Tatarincew, Gliński, Bąk)

Gwardia: Zembrzycki, Malcher – Lemaniak 4, Siwak 5, Zarzycki 2, Łangowski 3, Klimków 2, Tarcijonas, Mokrzki 3, Jankowski 2, Kawka 6, Mauer 1, Milewski, Skraburski. Trener: Rafał Kuptel

Kary: 8 minut (Mokrzki, Kawka, Jankowski 1+cz. k.)

Czerwona kartka: Jankowski (za faul na Michale Adamuszku)

46516693_727084167662187_4696613224269742080_n46641063_1318576541640245_466765556691763200_n46649446_503012596886604_1450743217040392192_n46696970_766904516977537_637014731705548800_n46768443_260529101278664_6601663290013646848_n47013810_211934456350748_944956585384345600_n

 


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud