Kanonada pod Wawelem. Wisła Kraków - Górnik Zabrze 2:3 (1:0) - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Kanonada pod Wawelem. Wisła Kraków – Górnik Zabrze 2:3 (1:0)

Górnik po kapitalnym meczu w Krakowie, inkasuje trzy punkty i usadawia się na fotelu lidera. Dla Trójkolorowych gole zdobyli: Igor Angulo, Rafał Kurzawa i Szymon Żurkowski. Dla Wisły: Rafał Boguski i Carlitos.

Początek spotkania należał do Górnika. W 4 minucie na bramkę Michała Buchalika groźnie z dystansu strzelał Damian Kądzior. Po chwili rzut wolny egzekwował Rafał Kurzawa, jednak żaden z zawodników gości nie znalazł się w sytuacji do oddania strzału. W kolejnych minutach gospodarze uzyskali lekką przewagę, co udokumentowali golem w 21 minucie. Zza pola karnego uderzył Maciej Sadlok, Tomasz Loska zdołał odbić piłkę, jednak wobec dobitki Rafała Boguskiego był już bezradny. Dziesięć minut później Biała Gwiazda mogła prowadzić już dwoma golami – szansę na podwyższenie prowadzenia zmarnował Jesus Imaz. W 38 min. po kolejnym dośrodkowaniu Kurzawy z rzutu wolnego, piłkę uderzył głową Mateusz Wieteska, tyle że posłał futbolówkę ponad bramką Wisły.

 W drugiej połowie Górnik rzucił się do odrabiania strat. Stan meczu wyrównał Igor Angulo, egzekwując rzut karny. Wcześniej Zoran Arsenić odbił piłkę ręką w polu karnym. Arbiter posiłkował się systemem VAR i wskazał na 11 metr boiska. Po chwili zabrzanie już prowadzili – Rafał Kurzawa – najlepszy tego wieczoru w ekipie gości – dośrodkował z rzutu rożnego, po czym piłka wpadła bezpośrednio do bramki Wisły. Kilka minut później prowadzenie podwyższył Szymon Żurkowski. Wisła nie zamierzała składać broni, choć od 73 minuty grała w osłabieniu – drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Arkadiusz Głowacki. W 77 minucie kontaktowego gola strzelił Carlitos. Podrażniło to tylko ambicje gości – najpierw o krok od zdobycia drugiej w tym meczu bramki był Angulo, dwie minuty później w poprzeczkę trafił Maciej Ambrosiewicz. 


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud