Lotto Ekstraklasa: Korona Kielce - Górnik Zabrze 4:2 (4:1) - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Lotto Ekstraklasa: Korona Kielce – Górnik Zabrze 4:2 (4:1)

Dwa gole dla Górnika zdobył Igor Angulo. Tyle pozytywów. Wynik został rozstrzygnięty w pierwszej połowie, przy mocno biernej postawie defensywy naszego zespołu. 

Już w 8 minucie Korona powinna prowadzić. Elia Soriano podał w pole karne do Marcina Cebuli, ten nie trafił, a Tomasz Loska wybił piłkę na rzut rożny. Po minucie od tej sytuacji, po rzucie rożnym, Loskę pokonał Senegalczyk Elhadji Diaw. Korona szła za ciosem. W 18 minucie Soriano nie dał szans Losce i zanosiło się na pogrom. Nastroje stonowała sytuacja z 19 minuty – po przewinieniu Adnana Kovacevića, Górnik dostał rzut karny, który na gola zamienił Igor Angulo. To jednak tylko rozjuszyło Koronę. Najpierw kiepsko grającą defensywę gości, oszukał Marcin Cebula i Korona miała trzeciego gola. Na cztery minuty przed końcem pierwszej odsłony gry w ciuciubabkę zagrał Soriano i Loska po raz czwarty wyciągał piłkę z bramki.

W drugiej odsłonie gry Korona już tylko pilnowała wyniku. Dobre sytuacje na zmianę rezultatu miał Angulo, ale permanentnie pudłował. Drugi raz trafił dopiero na kilka minut przed końcem meczu. Potem próbowali jeszcze Szymon Żurkowski i Kamil Zapolnik, ale nic z tego nie wynikało. Punkty zostają w Kielcach.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud