Nice I Liga: Górnik Zabrze - GKS Katowice 1:0 (1:0). Do Zabrza wraca nadzieja gry w Ekstraklasie! - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Nice I Liga: Górnik Zabrze – GKS Katowice 1:0 (1:0). Do Zabrza wraca nadzieja gry w Ekstraklasie!

Samobójczy gol Andrei Prokića zdecydował, że komplet punktów został w Zabrzu, a Górnik realnie wrócił do gry o awans. Kapitalne widowisko stworzyli kibice obu ekip, którzy w liczbie blisko 21 tysięcy zasiedli na Arenie Zabrze.

Fani Górnika liczyli, że zabrzanie uskrzydleni efektownymi wygranymi nad Chojniczanką i Stomilem rzucą się do huraganowych ataków. Nic takiego jednak się nie działo, a momentami to GieKSa zyskiwała optyczną przewagę. Była też bliska objęcia prowadzenia, po nonszalanckim zachowaniu bramkarza Tomasza Loski, który niepotrzebnie wyszedł na przedpole. Próbował to wykorzystać Alan Czerwiński. Piłkę po jego lobie w ostatniej chwili wybił z linii bramkowej Adam Wolniewicz. W 31 minucie zabrzanie wyszli na prowadzenie. Na bramkę GKS-u uderzał Bartosz Kopacz po asyście Rafała Kurzawy. Początkowo to obrońcy Górnika zapisano gola, ale na powtórkach wyraźnie widać, że piłka po drodze trafiła w Prokića i wpadła do bramki.

W drugiej połowie obydwa zespoły zdobyły po golu, ale sędzia dwukrotnie odgwizdywał spalonego. W roli niepocieszonych wystąpili kolejno: Kopacz, a w zespole GKS-u Mateusz Kamiński. Najdogodniejszą okazję miał Mikołaj Lebedyński w 67 minucie. Loska instynktownie obronił jego strzał.

- To był typowy, derbowy mecz walki. Bałem się, że moi niektórzy zawodnicy mogą nie wytrzymać jego presji. Ale wyszliśmy z tego zwycięsko. Brawa należą się kibicom. To był mecz jak za dawnych dobrych lat – skomentował Marcin Brosz.

Awans powoli umyka faworyzowanym dotąd Katowicom. – Liczę, że w trzech ostatnich meczach, to szczęście jeszcze się do nas uśmiechnie – mówił z nadzieją trener Jerzy Brzęczęk wyrażając żal, że jego zespół mógł z taką samą ambicją zagrać przeciwko Sandecji. – Wtedy byśmy ten mecz wygrali – podsumował.

Górnik jest piąty w tabeli z dorobkiem 49 oczek. Ma zatem tylko punkt straty do drugiego miejsca, ale swoich meczów w aktualnej kolejce nie rozegrały jeszcze, m.in. Miedź Legnica, Chojniczanka i mające także aspiracje ku awansowi, Zagłębie Sosnowiec.

 

 

 


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud