Wicemistrz odprawiony z kwitkiem. Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1 (1:1) - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Wicemistrz odprawiony z kwitkiem. Górnik Zabrze – Jagiellonia Białystok 3:1 (1:1)

Dwa gole Igora Angulo i samobójcze trafienie Piotra Wlazło dały gospodarzom komplet punktów w starciu z „Jagą”. Bramkę dla aktualnego wicemistrza kraju zdobył Taras Romańczuk.

Jagiellonia objęła prowadzenie w 4. minucie – Fedor Černych podał do Tarasa Romanczuka, a Ukrainiec strzałem czubkiem buta pokonał Tomasza Loskę. Dziesięć minut później Arvydas Novikovas ograł w polu karnym Mateusza Wieteskę i Damiana Kądziora, a następnie wyłożył futbolówkę Martinowi Pospíšilowi, czeski zawodnik uderzył jednak niecelnie. W 34. minucie po szybkiej akcji białostoczanie mogli prowadzić dwoma golami, lecz po mocnym strzale Frankowskiego piłka poleciała obok słupka. Cztery minuty przed przerwą Górnik odrobił straty – Kądzior dośrodkował z rzutu rożnego, a niepilnowany Angulo strzałem głową nie dał szans Marianowi Kelemenowi.

W drugiej połowie zabrzanie przeważali, czego efektem był kolejny gol. Jednak sędzia musiał skorzystać z systemu VAR – zapis video wskazał na pozycję spaloną i dwa faule. W 79 minucie Górnik wreszcie dopiął swego. Kurzawa dośrodkował z rzutu wolnego, a po sporym zamieszaniu w polu karnym piłkę do własnej bramki skierował Piotr Wlazło.

W kolejnej akcji Kurzawa z rzutu wolnego zdecydował się na strzał, lecz Kelemen skutecznie interweniował. W 84. minucie padł trzeci gol dla Górnika – Michał Koj odebrał futbolówkę w środkowej strefie boiska i podał do Angulo. Hiszpan uniknął spalonego i w sytuacji sam na sam z Kelemenem z łatwością minął słowackiego golkipera, a następnie umieścił piłkę w pustej bramce.

W końcówce kibice doczekali się nie tylko dwóch bramek dających Górnikowi komplet punktów. Na murawie zameldowali się w debiucie dwaj kolejni młodzieżowcy – Krzysztof Kiklaisz i Dominik Lasik.

- Obaj ciężką pracą doszli do pierwszego składu. Właśnie tak wyobrażamy sobie budowę wielkiego Górnika – podsumował trener Marcin Brosz.

Dominik Lasik grał w trzecioligowych rezerwach. Jesienią zdobył tam aż 10 bramek.


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud