Jak Wieteska Gorgonia prześcignął - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Jak Wieteska Gorgonia prześcignął

Mateusz Wieteska, obrońca Górnika strzelił już sześć goli w tym sezonie. Tyle, co przed laty Tadeusz Dolny i Henryk Wieczorek.

 

Co prawda w sobotni wieczór Mateusz Wieteska drugi raz w karierze wyszedł na boisko jako defensywny pomocnik, a kończył spotkanie na boku obrony, jednak jego nominalną pozycją jest środek defensywy. „Wietes” zagrał świetny mecz, jego gol dał Górnikowi punkt. To już szóste trafienie piłkarza reprezentacji młodzieżowej w tym sezonie. Tym samym Wieteska potrzebował niespełna roku, by trafić do elitarnego grona obrońców, którzy w jednym sezonie zdobyli dla Górnika najwięcej goli.

W sobotę minął samego Jerzego Gorgonia, który w najlepszym sezonie trafił do siatki pięć razy. Było to w rozgrywkach 1979/80, w ostatnim sezonie gry tego wybitnego piłkarza na Roosevelta. Gorgoń sporo goli strzelał jednak z rzutów karnych.

Jeszcze bardziej imponujący był dorobek Tadeusza Dolnego, który w dwóch kolejnych sezonach – 1981/82 i 1982/83 – trafiał do siatki po sześć razy! I żadnego z tych goli – jak Wieteska – nie zdobył strzałem z jedenastu metrów. Podobnym wyczynem popisał się w sezonie 1979/80 Henryk Wieczorek. Był to jedyny sezon w historii Górnika, kiedy dwaj najlepsi strzelcy w sezonie grali na środku obrony – Wieczorek i Gorgoń.

Dziś podopieczny Marcina Brosza ma więc taki sam dorobek jak Dolny i Wieczorek, ale też jeszcze dziewięć meczów do rozegrania. Przypomnijmy, że w czasach gry wymienionych zawodników w lidze było rozgrywanych 30 kolejek. Wieteska ma więc bardzo dużą szansę, by zostać najskuteczniejszym defensorem w jednym sezonie w 70-letniej historii klubu. I to w pierwszym sezonie gry na Roosevelta. Wierzymy, że nie ostatnim.

Dodajmy, że tę trójkę przebił wspomniany już Henryk Wieczorek, który w jednym sezonie – grając na środku defensywy – strzelił aż osiem bramek. Działo się to jednak w I lidze (1978/79).


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud