Zmęczenie dało o sobie znać. Górnik Zabrze - Cracovia Kraków 0:4 (0:2) - Nowiny Zabrzańskie

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Akceptuj pliki Cookies
Więcej informacji

Zmęczenie dało o sobie znać. Górnik Zabrze – Cracovia Kraków 0:4 (0:2)

Twierdza przy Roosevelta padła po raz pierwszy w tym sezonie. Bramki dla gości strzelali: Matić Fink, Javi Hernandez, Sergiej Zenjov, samobójcze trafienie zaliczył Meik Karwot.

W pierwszej połowie gospodarze nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę Cracovii. Za to podopieczni Michała Probierza z każdą minutą poczynali sobie coraz śmielej, co udokumentowali w 25 minucie. Najpierw Tomasza Loskę próbował pokonać Krzysztof Piątek. Bramkarz Górnika zdołał wybić piłkę, ale wobec dobitki Matića Finka był już bezradny. Cztery minuty później Cracovia prowadziła już dwoma golami. Pecha miał dawno nie widziany w pierwszym składzie Meik Karwot, który nieszczęśliwie skierował piłkę do własnej bramki.

Na początku drugiej połowy Górnik przycisnął rywala. Efektem był faul na Szymonie Żurkowskim zza pola karnego. Egzekwujący rzut wolny Rafał Kurzawa trafił jednak wprost w mur utworzony przez zawodników Cracovii. Po chwili piłka po kolejnej akcji Górnika, trafiła w poprzeczkę, a w 56 minucie dobrą okazję zmarnował Damian Kądzior. W 62 minucie zabrzanie powinni cieszyć się z gola. Futbolówkę dośrodkował Kądzior, głową uderzał ją Szymon Matuszek, tyle że mając przed sobą jedynie bramkarza Cracovii, posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. Pięć minut później kapitan Górnika, w niemal bliźniaczo podobnej sytuacji, znów uderzał piłkę głową, ale bramkarz gości zdołał złapać futbolówkę. W 80 minucie padła trzecia bramka dla Cracovii. Fatalny, wręcz koszmarny błąd popełnił Mateusz Wieteska, obok niego znalazł się Javi Hernandez i Tomasz Loska był bezradny. Ten gol obciążył konto Wieteski. Zabrzanie kończyli mecz w dziesiątkę – drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Dani Suarez. Tuż przed końcem Górnika dobił Sergiej Zenjov zdobywając czwartego gola w tym meczu. Zabrzanie w trzech ostatnich meczach zdobyli raptem punkt, tracąc sześć goli, a strzelając tylko jeden. Przerwę zimową spędzą na trzecim miejscu w tabeli. Przed sezonem nikt by się tego nie spodziewał…


Wstecz

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz



Current month ye@r day *

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud