Kolejny mieszkaniec Zabrza padł ofiarą oszustwa internetowego związanego z rzekomą inwestycją finansową. Tym razem przestępcy wykorzystali reklamę akcji znanej spółki, obietnicę szybkiego zysku i rozmowę telefoniczną, by nakłonić 90-letniego mężczyznę do wpłaty pieniędzy. Zamiast pomnożenia oszczędności senior stracił blisko tysiąc złotych. Policja po raz kolejny apeluje o ostrożność i przypomina, że atrakcyjna oferta inwestycyjna w sieci bardzo często okazuje się zwykłym oszustwem.
Fałszywe inwestycje w internecie znów uderzyły w mieszkańca Zabrza
Internetowe inwestowanie od lat przyciąga osoby, które chcą szybko pomnożyć swoje oszczędności. Kupno akcji, obrót kryptowalutami czy korzystanie z internetowych platform finansowych stały się powszechne i dostępne niemal dla każdego. To właśnie tę popularność coraz częściej wykorzystują oszuści, którzy podszywają się pod doradców finansowych i brokerów.
W Zabrzu doszło do kolejnego takiego przypadku. Ofiarą przestępców został 90-letni mieszkaniec miasta, który zainteresował się reklamą inwestycji zamieszczoną na popularnym portalu społecznościowym. Reklama miała dotyczyć akcji Orlenu i sugerowała możliwość osiągnięcia szybkiego oraz pewnego zysku. Tego rodzaju komunikaty są dziś jednym z najczęściej wykorzystywanych narzędzi przez cyberoszustów.
Jak działają oszuści oferujący szybki zysk
Schemat działania sprawców zazwyczaj wygląda bardzo podobnie. Najpierw w internecie pojawia się zachęcająca reklama, nierzadko stylizowana na profesjonalny materiał finansowy. Często można w niej zobaczyć logotypy znanych firm, instytucji albo spółek giełdowych. To ma uwiarygodnić ofertę i wzbudzić zaufanie potencjalnej ofiary.
Kliknięcie w link uruchamia całą machinę
W przypadku zabrzanina wszystko zaczęło się od kliknięcia w link i wypełnienia formularza kontaktowego. To wystarczyło, by oszuści zdobyli numer telefonu i szybko nawiązali kontakt. Podczas rozmowy zaproponowali seniorowi zakup akcji w rzekomo wyjątkowo atrakcyjnej cenie. Dodatkowo obiecywali szybki zarobek i przedstawiali inwestycję jako bezpieczną oraz korzystną.
To właśnie na tym etapie przestępcy najczęściej stosują socjotechnikę. Mówią pewnym tonem, posługują się językiem finansowym i wywołują wrażenie, że rozmówca ma do czynienia z profesjonalistami. Presja czasu, wizja dużych zysków i pozorne poczucie bezpieczeństwa sprawiają, że część osób podejmuje decyzje bez dokładnego sprawdzenia oferty.
90-latek z Zabrza stracił 800 złotych
W opisywanej sprawie 90-letni mieszkaniec Zabrza uwierzył w przedstawioną propozycję. Zamiast jednak zarobić na zakupie rzekomych akcji, stracił 800 złotych. To kolejny dowód na to, że oszuści nieustannie szukają nowych ofiar, a ich metody stają się coraz bardziej dopracowane.
Choć w tym przypadku strata nie sięgnęła ogromnych kwot, mechanizm działania sprawców pozostaje wyjątkowo niebezpieczny. Często bowiem pierwsza wpłata jest jedynie początkiem. Oszuści potrafią później namawiać do kolejnych przelewów, zaciągania kredytów, a nawet instalowania programów umożliwiających zdalny dostęp do komputera lub telefonu.
Seniorzy szczególnie narażeni na manipulację
Przestępcy bardzo często wybierają osoby starsze, licząc na ich większe zaufanie, mniejsze doświadczenie w poruszaniu się po cyfrowym świecie i chęć poprawy domowego budżetu. Nie oznacza to jednak, że problem dotyczy wyłącznie seniorów. Na podobne oszustwa narażony jest każdy, kto skusi się na reklamę obiecującą wysoki zysk bez ryzyka.
Policja apeluje o rozwagę przy inwestowaniu pieniędzy
Służby po raz kolejny przypominają, że każda oferta inwestycyjna znaleziona w internecie powinna być dokładnie sprawdzona. Szczególną ostrożność należy zachować wtedy, gdy ktoś obiecuje szybki zarobek, gwarantowany zysk albo wyjątkową okazję, z której trzeba skorzystać natychmiast.
Na co zwrócić uwagę, by nie stracić pieniędzy
Przede wszystkim nie należy ufać reklamom inwestycji pojawiającym się w mediach społecznościowych lub na przypadkowych stronach internetowych. Warto dokładnie weryfikować firmę, sprawdzać, czy widnieje w oficjalnych rejestrach i czy rzeczywiście ma uprawnienia do prowadzenia działalności finansowej.
Bardzo ważne jest także, by nikomu nie przekazywać danych osobowych, danych do logowania do bankowości elektronicznej ani kodów autoryzacyjnych. Nie wolno też instalować na urządzeniach programów do zdalnej obsługi, takich jak AnyDesk czy TeamViewer, jeżeli prosi o to nieznajoma osoba podająca się za doradcę, konsultanta lub brokera.
Fałszywe inwestycje to coraz częstszy problem
Tego typu przestępstwa stają się coraz bardziej powszechne. Oszuści korzystają z zagranicznych stron internetowych, podszywają się pod legalne platformy i tworzą przekonujące scenariusze rozmów. Działają spokojnie, cierpliwie i bardzo często budują pozorną relację zaufania. To właśnie dlatego nawet ostrożne osoby mogą dać się zwieść.
W przypadku jakichkolwiek wątpliwości najlepiej przerwać rozmowę, nie wykonywać żadnych przelewów i skonsultować sprawę z bliską osobą lub odpowiednią instytucją. Każdą podejrzaną propozycję inwestycyjną warto też zgłosić Policji.
Ostrożność nadal pozostaje najlepszą ochroną
Sprawa 90-letniego zabrzanina pokazuje, że przestępcy nie rezygnują z prób wyłudzania pieniędzy i stale dostosowują metody do aktualnych trendów. Dziś wabikiem są akcje znanych spółek, kryptowaluty i szybkie inwestycje online. W rzeczywistości za atrakcyjną reklamą często kryje się zwykłe oszustwo.
Dlatego najważniejsza pozostaje zasada ograniczonego zaufania. Im bardziej kusząca oferta, tym większa potrzeba dokładnego sprawdzenia, z kim naprawdę ma się do czynienia. W świecie internetowych inwestycji rozsądek i ostrożność mogą uchronić przed utratą pieniędzy.
Źródło: Policja Zabrze
Dodane przez Mikołaj Czarnecki
Doświadczony dziennikarz portalu Nowiny Zabrzańskie. Specjalizuje się w tematyce lokalnej Zabrza i regionu Górnego Śląska. Pasjonat spraw społecznych, kulturalnych i historycznych miasta.









