Napisane przez • 12:02 pm• Ciekawostki

Alarm w hali i magazynie – gdzie system najczęściej ma luki?

W biurze system alarmowy pilnuje kilku drzwi i okien. W hali magazynowej ma do obsłużenia bramy przy rampach, wyjścia ewakuacyjne, świetliki w dachu, ściany z płyty warstwowej, regały wysokie na kilkanaście metrów i plac z naczepami. Do tego dochodzi praca zmianowa, przy której część obiektu jest uzbrojona, a część pracuje. System przeniesiony z biura do takiego obiektu wygląda poprawnie w ofercie, a luki wychodzą dopiero przy pierwszej próbie włamania albo serii fałszywych alarmów.

Czym hala różni się od biura dla systemu alarmowego?

Przede wszystkim wysokością i skalą. Typowa czujka ruchu do pomieszczeń jest projektowana do montażu na wysokości około dwóch, dwóch i pół metra i obejmuje kilkanaście metrów. W hali o wysokości dziesięciu metrów taka czujka zamontowana pod stropem patrzy w inny sposób, niż przewidział producent, a regały tworzą korytarze, do których jej wiązka w ogóle nie sięga.

Drugą różnicą jest ruch powietrza i ciepła. Nagrzewnice, przeciągi przy otwieranych bramach, folia stretch poruszana nawiewem, ptaki pod dachem – każdy z tych czynników potrafi uruchomić czujkę dobraną do biura. Po kilku nocnych wyjazdach patrolu obsługa zaczyna wyłączać strefy, a system przestaje chronić to, co miał w zasadzie ochronić.

Dlatego instalacje SSWiN w halach i magazynach na Śląsku i w innych regionach projektuje się od przejścia po obiekcie, osobno dla każdej strefy: rampy, magazynu, biura, pomieszczeń technicznych i placu. Rodzaj czujek, ich wysokość i kierunek wynikają z tego, co tak naprawdę w danej strefie się dzieje.

Gdzie najczęściej są luki?

Z naszego doświadczena poniższe miejsca powtarzają się w obiektach logistycznych i produkcyjnych niezależnie od ich wielkości.

Miejsce Typowa luka Kierunek rozwiązania
bramy segmentowe i rolowane czujnik otwarcia dobrany do drzwi, który nie wytrzymuje luzów bramy czujniki przeznaczone do bram przemysłowych
wyjścia ewakuacyjne brak nadzoru, bo „są przecież zamknięte” czujnik otwarcia i osobna sygnalizacja
świetliki i klapy dymowe dach traktowany jako niedostępny ochrona otworów dachowych albo przestrzeni pod nimi
ściany z płyty warstwowej sprawca przecina ścianę i omija nadzorowane drzwi ochrona przestrzeni przy ścianach zewnętrznych
alejki między regałami martwe strefy poza zasięgiem czujek czujki kurtynowe albo przeznaczone do dużych przestrzeni
plac i ogrodzenie alarm dopiero po wejściu do budynku ochrona obwodowa, często razem z monitoringiem wizyjnym
łączność z agencją ochrony jedna droga transmisji, łatwa do zakłócenia dwie niezależne drogi, na przykład sieć komórkowa i internet
Zobacz również  PKP zakończyło modernizację linii kolejowych

Ostatnia pozycja w powyższej tabelce pokazuje najmniej widoczny problem, który tak naprawdę jest bardzo ważny. Centrala, która nie może przekazać informacji o alarmu dalej, działa wyłącznie jako głośna syrena na pustym terenie przemysłowym.

Jak podzielić obiekt na strefy?

W magazynie pracującym na trzy zmiany część biurowa pustoszeje o szesnastej, a rampy pracują do rana. System podzielony na niezależne strefy pozwala uzbroić biuro, serwerownię i pomieszczenie z dokumentacją, gdy magazyn nadal działa.

Podział stref najlepiej ustalić także z kierownikiem magazynu. To on wie, które drzwi zostają otwarte przy dostawach nocnych i kto ostatni wychodzi z poszczególnych części obiektu. Przy integracji z kontrolą dostępu ostatni pracownik może uzbroić swoją strefę przyłożeniem karty, a brak uzbrojenia o ustalonej godzinie trafia jako powiadomienie do administratora.

Co ograniczy fałszywe alarmy?

Trzy rzeczy dają w halach największy efekt. Pierwsza to czujki dualne, które łączą dwie metody wykrywania i alarmują dopiero wtedy, gdy obie potwierdzą ruch. Druga to ustawienie czujek z dala od nagrzewnic, bram i nawiewów, czyli źródeł nagłych zmian temperatury. Trzecia to weryfikacja wideo: agencja ochrony ogląda obraz z kamery w chwili alarmu i dopiero wtedy decyduje o wysłaniu patrolu.

Każda z nich wymaga przemyślenia na etapie projektu. Dołożenie kamer do weryfikacji w gotowym obiekcie oznacza nowe okablowanie, a przeniesienie czujek po rozstawieniu regałów bywa trudne, bo regały ustawia się raz na lata.

Zobacz również  Jak dobrać moc instalacji PV do zużycia energii w domu?

Czego wymaga ubezpieczyciel?

W zwykłej firmie wymagania wobec systemu alarmowego określa polisa. Przepisy nie narzucają tu konkretnej klasy. Ubezpieczyciel może określić klasę systemu, obowiązek monitorowania przez agencję ochrony, czas dojazdu patrolu albo ochronę wszystkich pomieszczeń i ciągów komunikacyjnych.

Klasę ma cały system, więc obniża ją najsłabszy element: czujka niższej klasy, nienadzorowany przewód albo akumulator o zbyt małej pojemności. Norma dla systemów alarmowych, stosowana dobrowolnie albo przywołana w polisie, przewiduje, że w klasach 1 i 2 system pracuje po zaniku prądu co najmniej dwanaście godzin, a w klasach 3 i 4 sześćdziesiąt godzin. Rozbieżność między zapisem w polisie a instalacją wychodzi zwykle przy likwidacji szkody, kiedy nic już nie da się poprawić.

Jak sprawdzić istniejący system?

Kilka prostych kroków pokazuje, czy alarm w hali chroni to, co powinien:

  • przejdź po hali wieczorem razem z osobą obsługującą centralę i sprawdź na manipulatorze, które strefy zgłaszają ruch, a które milczą;
  • przejrzyj historię zdarzeń w centrali i zobacz, które czujki alarmują najczęściej oraz o jakich porach;
  • sprawdź listę wyłączonych stref, bo strefa odłączona „na chwilę” potrafi pozostać nieaktywna miesiącami;
  • porównaj polisę z protokołem ostatniego przeglądu, zwłaszcza w części dotyczącej klasy systemu i monitorowania.

Wynik zwykle wskazuje kilka konkretnych punktów do poprawy: dodatkowe czujki w alejkach, ochronę bram, drugą drogę transmisji albo nowy podział stref. Wymiana całego systemu wchodzi w grę głównie przy przestarzałej centrali albo podniesieniu wymaganej klasy.

Projektowaniem, montażem i serwisem systemów alarmowych w halach, magazynach i obiektach przemysłowych na Śląsku i w całej Polsce zajmuje się firma ELINTEH z siedzibą w Jaworznie, która wykonuje również monitoring wizyjny i kontrolę dostępu.

Visited 19 times, 2 visit(s) today

Dodane przez Mikołaj Czarnecki

Doświadczony dziennikarz portalu Nowiny Zabrzańskie. Specjalizuje się w tematyce lokalnej Zabrza i regionu Górnego Śląska. Pasjonat spraw społecznych, kulturalnych i historycznych miasta.

↑
Zamknij